Wysyp grzybów zaczyna się w połowie lub w końcu września i trwa do pierwszych przymrozków. Jednak już teraz w lasach można znaleźć mnóstwo prawdziwych okazów.
O tym, że mamy w tym roku urodzaj na grzyby można się przekonać podrózując samochodem. Trzy świętokrzyskich drogach coraz więcej handlarzy z koszykami i łubiankami prawdziwków, kozaków, kurek i kań. Z dnia na dzień ceny grzybów spadają.
Grzybiarze nie chcą zdradzać, gdzie nazbierali tak urodziwe prawdziwki. - A to w lasach okolicznych, koło wsi naszej - mówią tajemniczo i trudno im się dziwić, bo każdy grzybiarz strzeże swoich miejsc jak oka w głowie.
(busko.com.pl)