Dziś odbywają się rozmowy ostatniej szansy związkowców z Solidarności z dyrekcją Poczty Polskiej na temat wzrostu płacy podstawowej o 100 złotych dla 88 tysięcy najgorzej zarabiających pracowników - od listonoszy po osoby sortujące listy.
Jeżeli zakończą się fiaskiem - 24 września może dojść do strajku.
Jak
poinformowała przewodnicząca Komisji Podzakładowej NSZZ Solidarność
Pracowników Poczty Polskiej w Kielcach Romana Ryba związkowcy nie chcą
strajku, ale uchwałę mówiącą o tym, że jeżeli żądania nie zostaną
spełnione do protestu dojdzie podjęto już w czerwcu.
Romana Ryba
zaznaczyła, że Pocztę Polską stać na spełnienie żądań, bo związkowcy
dostrzegają wielkie marnotrawstwo pieniędzy.
Na razie związkowcy z
Solidarności jak powiedział Czesław Dudek z NSZZ Listonoszy Poczty
Polskiej nie mogą liczyć na poparcie związku branżowego. Czesław Dudek
oczekuje na wyniki rozmów nie wykluczając jednak zawarcia porozumienia
pomiędzy związkami.
źródło 