Busko uczciło pamięć Andrzeja Imosy. Najmłodszy kolarz wyścigu - Aleksander Szumilas - miał cztery lata.
Blisko pół setki zawodników stanęło na starcie jubileuszowego XX Memoriału Andrzeja Imosy w Busku Zdroju.
Kolarze ścigali się w sobotę na ulicach Buska Zdroju. (A. Ligiecki)
Sobotni
wyścig, poświęcony pamięci znanego buskiego kolarza, został rozegrany w
kategoriach młodzieżowych - od przedszkolaków do juniorów. Obok
cyklistów z Buska ścigali się również zawodnicy z Kielc i Nowego
Skoszyna koło Waśniowa.
Jak trzeba - dodaje gazu
Najmłodszym
zawodnikiem był czterolatek, buszczanin Aleksander Szumilas. -
Jeżdżenie na rowerze bardzo mi się podoba. Nie boję się walczyć ze
starszymi chłopakami. Jeśli trzeba to... dodam gazu i już! - "Olo”
zdradził nam przed startem sekret swojej taktyki.
Kolarze kręcili na 700-metrowej pętli, wyznaczonej
na ulicach miasta (maluchy na dystansie 100 metrów). Meta znajdowała
się na głównym deptaku kurortu, alei Mickiewicza. Walka była bardzo
emocjonująca, a w poszczególnych kategoriach zwyciężyli: żaki -
Aleksander Gajewski (Busko), kadeci - Artur Mączyński (Busko),
gimnazjaliści - Karol Sionek (Busko), młodzicy - Maciej Szumala
(Kielce), juniorzy młodsi - Szymon Gałczyński (Kielce), juniorzy -
Wojciech Skarżyński (Busko).
Kolarz i trener
Andrzej
Imosa w latach 60. i 70. był czołowym kolarzem regionu kieleckiego,
następnie poświęcił się trenerce. Zmarł w 1987 roku, w następstwie
tragicznego wypadku. Przed startem sobotniego kryterium kwiaty na jego
grobie, na buskim cmentarzu parafialnym, złożyli byli kolarze i
przyjaciele. Rywalizację cyklistów oglądała z okna bloku przy alei
Mickiewicza, gdzie mieszka, matka Andrzeja - Maria.
Brat,
Stanisław Imosa, który przyjechał na memoriał z Australii, ufundował
dla puchary i upominki dla zawodników. Były też statuetki, dyplomy i
nagrody rzeczowe (odtwarzacze mp3, sprzęt elektroniczny, przybory
szkolne) od władz miasta, które wręczył burmistrz Piotr Wąsowicz.
Adam Ligiecki źródło: 