Tragedia w Górkach koło Wiślicy
2003-05-10 15:23:34

Dwaj chłopcy utonęli wczoraj przed wieczorem w Górkach koło Wiślicy (pow. Busko). Jak wstępnie ustalono, koledzy z jednej wioski, niedaleko mieszkajacy od siebie, 9- i 10-latek, wyszli po południu z domu bez zgody rodziców. Było bardzo gorąco, najprawdopodobniej postanowili się wykąpać.

Skierowali się w stronę rybnych stawów hodowlanych. Ten, do którego doszli, położony dwa kilometry za wsią, ma ponad 2,5-metra głębokości.
Około godziny 16 zauważono leżące na brzegu stawu dziecięce ubrania - kolorowe koszulki, spodenki, bieliznę, buty. Znaleźli je strażacy z jednostki OSP Błotnowola, którzy akurat do Górek przyjechali na ćwiczenia przed mającym odbyć się wkrótce turniejem pożarniczym. Rozpoczęli poszukiwania dzieci, powiadamiając równocześnie policję, pogotowie ratunkowe oraz oficera dyżurnego buskiej Państwowej Straży Pożarnej. Natychmiast wysłano zastęp Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z pontonem.
Do akcji poszukiwania spontanicznie przyłączyli się także mieszkańcy Górek. - Było gdzieś około godziny 19. W pewnej chwili wydało mi się, że zobaczyłem sylwetkę człowieka pod powierzchnią wody. To byli ci chłopcy, znałem ich doskonale - relacjonuje mężczyzna w średnim wieku. - Razem z dwoma kolegami skoczyliśmy do wody. Ja wydobyłem jednego z chłopców, kolega drugiego. Niestety, kiedy wyciągnęliśmy ich na brzeg, już nie żyli.


Adam LIGIECKI
źródło: Echo Dnia


https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=271