Dożynki na dwa noże
2007-09-04 09:35:07

Kazimierskie Święto Plonów wypadło na szóstkę. Gabułtów zachwycił gościnnością i świetną organizacją.


 dozynki.jpg
Starościna dożynek Wiesława Nawrot z taką pasją kroiła bochen - pod okiem starosty Pawła Oracza (w środku) i wiceburmistrza Czesława Kowalskiego, że... nóż stał się nieostry.
(A. Ligiecki)

2 września 2007 roku Gabułtów przeszedł do historii. Zdarzyło się bowiem po raz pierwszy, że dożynkowy bochen chleba krojono... na raty. To za sprawą dynamicznej starościny. Wiesława Nawrot z taką werwą zabrała się do ćwiartowania bochna, że... ostrze szybko się stępiło i trzeba było sięgnąć po drugi, rezerwowy nóż.

SPRAWIEDLIWIE I ODPOWIEDZIALNIE
Żonglerka nożami - choć nieplanowana - była jedną z atrakcji obchodów Święta Plonów gminy Kazimierza Wielka. Gabułtowianie przygotowali dożynki na szóstkę. Rozpoczęła je msza polowa na placu przed świetlicą. Nabożeństwo celebrował proboszcz parafii Kazimierza Mała Krzysztof Balcer, w towarzystwie księży Mariana Jakubowskiego i Rafała Dudały, który też wygłosił homilię.

Wręczając okazały bochen gospodarzowi gminy, starostowie Wiesława Nawrot i Paweł Oracz prosili, by chleb dzielił równo i sprawiedliwie. Burmistrz Adam Bodzioch poszerzył tradycyjną formułkę: - Będę dzielił uczciwie, sprawiedliwie. A przede wszystkim odpowiedzialnie - zapewnił.

Niedzielne dożynki w Gabułtowie, jako jedyne na Ponidziu, miały również... "małych” starostów. 7-letnia Julia Oracz i 8-letni Paweł Purchla zajechali z fasonem dorożką, razem z dorosłymi starostami i burmistrzem. Para sympatycznych maluchów w strojach ludowych robiła furorę, skupiając na sobie uwagę publiczności.

BIGOS, BURSÓWKA, KAPUŚCINA
W części obrzędowej odbyła się prezentacja wieńców. Przygotowano czternaście dożynkowych konstrukcji, nam szczególnie przypadło do gustu dzieło z Broniszowa. - "Kościelno-świecki”, dobry na każdą okazję - żartował sołtys Aleksander Pietrzyk. Rzeczywiście, z przodu wieńca znajduje się wizerunek Matki Boskiej, z tyłu herb Kazimierzy Wielkiej. Oprócz kłosów zbóż gospodynie użyły tysięcy ziaren: zbóż, kaszy, maku, nasion buraków cukrowych. - Pracowało w sumie 12 osób, przez dwa tygodnie. Wieniec to nasza ofiara w Roku Maryjnym - dodała Jolanta Pietrzyk. Broniszowianie pokazali też klasę podczas tradycyjnego ośpiewania, serwując pieprzne przyśpiewki i kuplety.

Oryginalny wieniec, w kształcie... różańca z 60 bułek, przygotowały panie z Plechówki pod kierunkiem Felicji Dero. Zachwycały konstrukcje z Gabułtowa - wielki kosz pełen plonów, Hołdowca - w formie krzyża oraz z Kamieńczyc, które zbudowały dożynkową fontannę. Gorącymi brawami nagrodzono też Paulinę i Mariusza Celuchów z Zięblic, którzy wygrali konkurs "Piękna i bezpieczna zagroda 2007”.

Nie brakowało pysznego jadła. Były wyborne swojskie wędliny, ciasta, miód z pasieki i "bigos po gabułtowsku”. W "chacie starostów” delektowaliśmy się serem białym i kozim, rogalikami, szarlotką, "kapuściną domową” na jałowcówce. Obok, na stoisku koła gospodyń z Kazimierzy Małej królowały bryndza w trzech smakach, swojski chleb ze smalcem z cebulką, jajka w sosie czosnkowym i wypieki. A kazimierska bursa przywiozła pięć kotłów wyśmienitej grochówki - "bursówki dożynkowej” - ugotowanej przez szefową kuchni Janinę Zawadę.

BRAWA DLA GABUŁTOWA
Niedzielne dożynki obejrzały tysiące ludzi. To sukces lokalnej społeczności, z małżeństwem Haliną i Lucjanem Małków, panią sołtys i radnym na czele. Gabułtowianie byli bardzo gościnni, przyjmując po staropolsku - czym chata bogata.

W części artystycznej wystąpili: piosenkarka Anna Falęcka-Krzyżańska, młodzi artyści działający pod egidą Kazimierskiego Ośrodka Kultury, orkiestra dęta KOK OSP Zięblice, zespoły ludowe Bejscowianie i Gorzkowianie. Imprezę zakończyła zabawa taneczna pod gwiazdami. Ci najbardziej wytrwali bawili się wraz z zespołem Relax Adama Oracza... jeszcze po północy.

Adam Ligiecki
źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=2670