Koło Kazimierzy bada się ślady osadnictwa sprzed 7 tysięcy lat! To wielka księga historii - mówią naukowcy.
O maleńkich Zagórzycach znów jest głośno w całej Polsce. Do wsi koło
Kazimierzy Wielkiej zjechali w sierpniu archeolodzy, którzy dokonują
kolejnych niezwykłych odkryć z historii osadnictwa.
Kolejnych, gdyż krakowscy naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego prowadzą w Zagórzycach badania już od siedmiu lat.
Centymetr po centymetrze –
archeolodzy z niezwykłą starannością przekopują ziemię na szczycie
wzgórza w Zagórzycach. (A. Ligiecki)
OD CERAMIKI RYTEJ DO CELTÓW
Co
ściągnęło ich właśnie tutaj, w okolice Kazimierzy? Archeolodzy
twierdzą, że to miejsce szczególne. Wzgórze okalające Zagórzyce od
strony północnej, poddawane właśnie eksploracji, to wielka księga
historii. Zapis dziejów osadnictwa od epoki kamienia do średniowiecza.
Z
wcześniejszych badań wynika, że pierwsza osada na tym terenie powstała
około 5200 lat przed naszą erą (kultura ceramiki wstęgowej rytej).
Pierwsi rolnicy, jacy się tu osiedlili, przybyli z południa, zza Karpat.
-
Dlaczego w tym rejonie? Przede wszystkim to miejsce na wzgórzu, dobre
do założenia osady obronnej. Są tu żyzne ziemie, lessy z czarnoziemami.
Ponadto był dostęp do wody, a to bardzo ważne - wylicza kierujący
ekspedycją Jacek Pikulski.
Archeolodzy mówią nawet o dziesięciu
fazach osadniczych. Oznacza to, że ludzie mieszkali tutaj "z
przerwami”, sięgającymi setek, tysięcy lat. Ślady osadnictwa,
znalezione przedmioty potwierdzają teorię, że po "ceramice wstęgowej”
życie w Zagórzycach kwitło też w kulturze pucharów lejowatych (4000 lat
przed Chrystusem), w czasach kultur mierzanowickiej, łużyckiej. A pod
koniec pierwszego tysiąclecia przed naszą erą pojawili się Celtowie.
RZYMSKIE WPŁYWY
W tym roku wykopaliska
prowadzone są na kolejnym poletku. Stanowisko archeologiczne ma
powierzchni 3,5 ara. Na co dzień to pola orne, użytkowane przez
rolników, którzy sieją tu zboże, uprawiają tytoń, ziemniaki.
Krakowscy
badacze weszli na świeże ściernisko, zdjęli górną, 30-centymetrową
warstwę gleby. Teraz bardzo dokładnie, krok po kroku, badają każdy
skrawek ziemi. Schodzą coraz głębiej, dokumentując to, co zostało
znalezione.
- To dopiero pierwsza faza. Bardziej
spektakularnych odkryć możemy spodziewać się za kilka dni. Choć już
teraz natrafiliśmy na cenne przedmioty z okresu wpływów rzymskich -
podkreśla Jacek Pikulski. - To przedział czasu między 100 i 180 rokiem
naszej ery.
Archeolodzy odkryli ceramikę - fragmenty naczyń
(misy, garnki, wazony) wykonanych z gliny przed 2 tysiącami lat. Ciemne
miejsca na odkrytej ziemi to podpiwniczenia domostw. Są obiekty
towarzyszące: piece, magazynki, jamy odpadowe, które pełniły wtedy rolę
śmietników.
Na terenie osady wykopano też kości zwierząt. - Te
szczątki dużo nam powiedzą. Po przeprowadzeniu specjalistycznych badań
będziemy mogli określić, jakie zwierzęta wtedy hodowano, jaką dietę
stosowano, jak liczne były stada - przewiduje Jacek Pikulski. - Jedno
pewne jest już teraz. W Zagórzycach była kiedyś bardzo duża osada.
Z POMPEJÓW DO ZAGÓRZYC
Zagórzycka
ekspedycja liczy 15 osób. To naukowcy, ale i studenci Uniwersytetu
Jagiellońskiego, którzy odbywają praktyki. W tym roku badania mają po
raz pierwszy wymiar... międzynarodowy. W składzie ekipy znajduje się
bowiem Aisling Mulcahy z Irlandii. - Przyjechałam do Polski, gdyż
słyszałam wiele dobrego o badaniach w Zagórzycach. I nie żałuję -
twierdzi z przekonaniem. - To zupełnie inna praca, inna archeologia.
Mogę tu naprawdę dużo się nauczyć - dodaje Aisling, która ma w swoim
dorobku także prace badawcze w Pompejach.
Ekipa pod wodzą
Jacka Pikulskiego będzie kopać na wzgórzu do końca wakacji. We wrześniu
przyjedzie druga ekspedycja, kierowana przez Michała Grygiela.
Archeolodzy podkreślają na każdym kroku życzliwość mieszkańców
Zagórzyc, są też wdzięczni władzom gminy Kazimierza Wielka za pomoc i
wsparcie przy prowadzeniu badań.
O odkryciach archeologicznych w Zagórzycach napiszemy także w piątkowym "Echu Ponidzia”.
Adam Ligiecki
źródło: 