Minionej nocy spłonęła kolejna stodoła w powiecie. Policja zatrzymała podejrzewanego o podpalenia. Czy jest nim strażak?

Kolejna stodoła została podpalona minionej nocy w gminie Pacanów. Tym razem podpalacz zaatakował w Ratajach w niezamieszkanym gospodarstwie rolnym. (I. Imosa)
Kolejna, 15 już w tym roku stodoła została podpalona minionej nocy w Ratajach koło Pacanowa w powiecie buskim. Ogień buchający w niebo w niezamieszkanym gospodarstwie zauważono około północy i rozpoczęła się akcja gaśnicza.
Na miejsce szybko przybyły ochotnicze jednostki z Ratajów i Pacanowa oraz zawodowe zastępy buskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej, a działaniami dowodził aspirant sztabowy Ryszard Rogowski. Pożar ugaszono po blisko trzech godzinach, ale starty materialne są znaczne - wstępnie oszacowano je na 20 tysięcy złotych. Strażakom udało się odciąć płomienie od stojącego przy stodole domu mieszkalnego.
reklama
Policja tymczasem zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o dokonanie tego, a być może i wcześniejszych podpaleń. - Na razie człowiek ten jest przesłuchiwany i jest za wcześnie na postawienie mu zarzutów. Mamy jednak określone poszlaki, które teraz weryfikujemy i jeśli potwierdzą się nasze przypuszczenia, wówczas poinformujemy o tym media - mówi nadkomisarz Roman Sobczak, komendant powiatowy policji w Busku.
Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że podejrzewanym jest strażak ochotnik z jednej z pobliskich jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej. Komendant buskiej policji nadkomisarz Roman Sobczak na razie nie potwierdza i nie zaprzecza tym rewelacjom. Wiadomo jednak, że od kilku miesięcy strażacy ochotnicy mają wypłacane wynagrodzenie za udział w akcjach gaśniczych.
Nie są to wielkie pieniądze i trudno podejrzewać, aby one były motywem działania druha, o ile to on rzeczywiście jest sprawcą serii pożarów w tej i sąsiedniej gminie Łubnice. Dochodzenie trwa.
Irena Imosa
źródło: 