Buscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że w jednym z pawilonów handlowych w mieście włączył się alarm. Kiedy wraz z pracownikami ochrony i kierowniczką sklepu weszli do marketu, zastali tam mężczyznę, który…chciałby już wyjść ze sklepu.
Dzisiaj w nocy około godziny 3:00 w jednym z pawilonów handlowych na terenie Buska-Zdroju włączył się alarm. Ma miejsce przyjechali pracownicy ochrony, kierownik sklepu oraz policyjny patrol. Wszyscy razem weszli do środka, aby sprawdzić co uruchomiło alarm. Po wejściu do sklepu, policjanci zauważyli siedzącego na klatce schodowej 40–letniego mężczyznę.

Mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego oświadczył, że będąc pod wpływem alkoholu w czwartkowy wieczór wszedł do marketu, schował się w mało uczęszczanym miejscu i zasnął. Gdy się obudził sklep był już zamknięty. Korzystając z okazji, że wewnątrz już nie było nikogo postanowił popróbować wyrobów alkoholowych. Mundurowi przy mężczyźnie znaleźli otwartą butelkę wina, 4 otwarte piwa oraz jeden otwarty drink. Wszystkie napoje były już napoczęte. Ponadto stały obok niego jeszcze dwie nieotwarte puszki z piwem. Łączną wartość skradzionego towaru oszacowano na kwotę prawie 40 zł. Mężczyzna przyznał się do kradzieży, jak dodał nie przewidział, że nie można wyjść ze sklepu po jego zamknięciu.
Za kradzież artykułów spożywczych 40–latek będzie odpowiadał przed sądem, za co grozi mu wysoka grzywna.
Opr. TP