Będą wcześniejsze wybory w Polsce - oświadczył premier Jarosław Kaczyński.
Miałyby się one odbyć na jesieni. Prawdopodobna data to 21
października. Listopad to najdalszy termin, jaki mógłby wchodzić w grę
- zaznaczył Jarosław Kaczyński.
Premier powiedział, że w obecnej
sytuacji politycznej nie może funkcjonować rząd mniejszościowy.
Jarosław Kaczyński dodał, że wybory będą rodzajem plebiscytu, podczas
którego obywatele zadecydują, czy są za Polską, w której prawo jest
przestrzegane i prowadzona jest walka z nadużyciami, czy za Polską, w
której prawo jest łamane.
Premier przypomniał, że jego partia szła do
wyborów z hasłem walki z korupcją. Dlatego - jak dodał - instytucje
państwowe podejmują działania, które mają na celu walkę z tego typu
patologiami.
Poseł PSL z regionu świętokrzyskiego - Miroslaw Pawlak
uważa, że do wcześniejszych wyborów dojdzie najwcześniej na wiosnę.
Polityk uważa, że posłowie nie zdecydują się na samorozwiązanie sejmu.
Świętokrzyski poseł Samoobrony- Leszek Sułek- nie jest przekonany, że w
Polsce dojdzie do wcześniejszych wyborów jesienią. Jego zdaniem wola
liderów partyjnych nie zawsze idzie w parze z wolą posłów. Sułek
przypomniał też, że PiS i P0 nie mają wystarczającej liczby głosów do
przegłosowania wniosku o samorozwiązanie sejmu.
Do przegłosowania wniosku o samorozwiązanie sejmu potrzeba 307 głosów.
Jarosław Kaczyński dostał w sobotę plenipotencje od Rady Politycznej PiS do
przeprowadzenia wcześniejszych wyborów, ale czy się na to zdecyduje
nie jestem pewny - tak świętokrzyski poseł Platformy Obywatelskiej
Krzysztof Grzegorek skomentował uchwałę Rady Politycznej Prawa i
Sprawiedliwości o zgodzie na wcześniejsze wybory.
Krzyztof Grzegorek
zdemnentował też prasowe doniesienia, że PiS i PO porozumiały się w
sprawie nie powoływania sejmowej komisji śledczej do zbadania afery
gruntowej. Poseł Grzegorek stwierdził, że Rada Polityczna PO nie
podejmie podobnej uchwały jak Rada Polityczna PiS, ponieważ jego
ugrupowanie od dawna opowiada się za przeprowadzeniem wcześniejszych
wyborów. Zaapelował dziś o to premier Jarosław Kaczyński.
Świętokrzyski
poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej Henryk Milcarz wyraził zadowolenie
z decyzji PiS-u. Jak powiedział w rozmowie z Radiem Kielce - najwyższy
czas, by zmienił się układ sił politycznych w Polsce. Poseł stwierdził,
że w przyszłych wyborach Platforma Obywatelska osiągnie lepszy wynik od
PiS-u. Henryk Milcarz uważa, że szanse na wejście do parlamentu będą
miały: LiD, a także PSL. Natomiast Samoobrona i Liga Polskich Rodzin -
jego zdaniem - nie powinny się tam znaleźć. Poseł jest przekonany, że
się nie znajdą.
źródło 