Odstrzał w ratuszu
2007-08-09 15:26:57

W Urzędzie Miasta i Gminy w Staszowie zwolnił się jeden z pokoi. Fotel zastępcy burmistrza Staszowa stracił Mirosław Wyrzykowski.


odstarzal.jpg
Burmistrz Andrzej Iskra stracił zaufanie do swojego zastępcy. Dlaczego? - Są sprawy, które trzeba dokładnie wyjaśnić - odpowiada. Reszta załogi na razie bez zmian. (M. Jarosz)

Mirosław Wyrzykowski, dotychczasowy wiceburmistrz Staszowa, został odwołany. Decyzja o tym zapadła podobno na zebraniu Naszej Ziemi Staszowskiej, na której burmistrz Andrzej Iskra miał powiedzieć, że "Wyrzykowski jest do odstrzału”.

W Urzędzie Miasta i Gminy w Staszowie od jakiegoś czasu atmosfera wydawała się być gęstsza niż zwykle. Przypomnijmy, o czym pisaliśmy wczoraj, że radni, wśród zamętu, jaki towarzyszył obradom na ostatnich dwóch sesjach, odwołali przewodniczącego rady Czesława Dyla i funkcję tę powierzyli Henryce Markowskiej.

MODNY BRAK ZAUFANIA

Prawie przez cały wczorajszy dzień nie udało nam się skontaktować z Mirosławem Wyrzykowskim. Okazało się, że po swoim odwołaniu wiceburmistrz wylądował w szpitalu z mocno podwyższonym ciśnieniem.

Powodem odwołania Mirosława Wyrzykowskiego ze stanowiska wiceburmistrza jest ostatnio modna w szeregach polityków "utrata zaufania”. Czym się ona objawiła w tym przypadku? - Zostawiam to bez komentarza, jeszcze na niego za wcześnie - odparł Andrzej Iskra, burmistrz Staszowa.

Mirosław Wyrzykowski też nie komentuje tego faktu. "Wkrótce zamierzałem sam odejść, by nie wiązano mojej osoby z różnymi podejrzanymi sprawami” - pisze w swoim oświadczeniu. Jakimi, tego nie wyjawia.

Z drzwi pokoju, który zajmował Mirosław Wyrzykowski, zniknęła już tabliczka informacyjna.

PLOTKI PERSONALNE

Podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej krążyły plotki, jakoby los Wyrzykowskiego miał podzielić Czesław Pargieła, kierownik Wydziału Promocji Urzędu Miasta w Staszowie. - Jedyną zmianą kadrową jest odwołanie Mirosława Wyrzykowskiego z funkcji mojego zastępcy. Na stanowisku kierownika Wydziału Promocji nie przewiduję zmian - mówi burmistrz Andrzej Iskra.
reklama

Równie szybko jak pogłoski o odwołaniu Czesława Pargieły pojawiły się kandydatury na stanowisko zastępcy burmistrza. Burmistrz Iskra, zapytany o to, kto zajmie wolne miejsce, odparł, że nikt. - Przechodzę na menedżerski system zarządzania gminą. Kierownicy otrzymają ode mnie większe uprawnienia. Pokój zostanie dla gości - wyjaśnia burmistrz.

JEDNA LOKOMOTYWA

Wydaje się, że jedną z przyczyn odwołania Mirosława Wyrzykowskiego były kwestie organizacji i funkcjonowania urzędu. Burmistrz Iskra wskazuje, że mimo tego, iż miał partnera, to jednak czuł, że rządzi sam. - Nie było jedności - kwituje.

Burmistrz i wiceburmistrz, czyli lokomotywy, które miały pchać całe miasto i gminę naprzód, nie dogadały się, w którą stronę mają jechać.

- Współpraca była trudna. Z decyzją nosiłem się już od kilkunastu dni, podjąłem ją i teraz sam będę odpowiadał za to, co dzieje się w gminie. Ufam swoim kierownikom - komentuje burmistrz Andrzej Iskra.

- Z każdym będę rozmawiał, niezależnie od preferencji politycznych. Na ostatnim zebraniu rady padły deklaracje odnośnie współpracy. Jestem otwarty - zapewnia burmistrz Iskra.

Marcin Jarosz
źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=2486