Gmina stawia na rozwój. Teraz chce zdobyć prawie 60 milionów złotych na nowe inwestycje. Na laurach na pewno nie spocznie.

- Miejsce w rankingu to wymierny sukces naszej gminy - podkreśla Stanisław Krzak, wójt Wiślicy. (A. Ligiecki)
Pierwsza na Ponidziu, druga w województwie świętokrzyskim, w czołówce w kraju - tak prezentuje się gmina Wiślica w opublikowanym niedawno przez "Rzeczpospolitą” rankingu samorządów.
Wiślica została zakwalifikowana do kategorii gmin wiejskich. Z samorządów świętokrzyskich wyższe notowania ma tylko Morawica.
PREMIER DAWAŁ PUNKTY
Co trzeba zrobić, by zasłużyć na miejsce w elicie? Twórcy rankingu chcieli uhonorować samorządy, które dbają o rozwój i podniesienie jakości życia mieszkańców. Na czele kapituły przyznającej punkty gminom stał były premier, dzisiaj eurodeputowany Jerzy Buzek.
W pierwszym etapie kryterium stanowiły dane z Ministerstwa Finansów. Kapituła oceniała między innymi dynamikę wydatków na inwestycje, wartość pozyskanych dotacji z Unii Europejskiej, stan ochrony środowiska, dochody własne, zadłużenie gminy (za 2006 rok). Potem gminy odpowiadały na ankiety. Pytano o różne rzeczy - choćby o współpracę z organizacjami pozarządowymi, wydatki mieszkaniowe, nakłady na promocję, a nawet o... wyniki testu szóstoklasistów i gimnazjalistów.
Wiślica poradziła sobie na tym "torze przeszkód” znakomicie. 42,9 punktu - wskaźnik ogólnej jakości (za sytuację finansową i zarządzanie) - dało naszej gminie miejsce w pierwszej 50 w Polsce i drugie w regionie świętokrzyskim. Na Ponidziu jest zdecydowanie pierwsza!
- Takie rezultaty rankingu cieszą. To wymierny dowód, że gmina się rozwija, staje się atrakcyjna dla inwestorów - podkreśla wójt Stanisław Krzak. - Cenimy sobie szczególnie wysoką lokatę w kategorii pozyskiwania środków unijnych. 1034 złote w przeliczeniu na jednego mieszkańca - to daje nam czwarte miejsce w kraju.
MILIONY Z BRUKSELI
Wiśliccy samorządowcy nie zamierzają jednak spocząć na laurach. Gmina, która z roku na rok zwiększa zakres inwestycji, głównie dzięki dotacjom z Unii Europejskiej, śmiało sięga po kolejne miliony z Brukseli.
W ostatnim czasie Wiślica złożyła 12 wniosków o dofinansowanie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla województwa świętokrzyskiego. Ich łączna wartość to prawie 59 milionów złotych!
- Chcąc kontynuować przyspieszony rozwój gminy musimy mieć pieniądze na nowe inwestycje. Unijne dotacje to szansa, której nie wolno zmarnować - przekonuje wójt Krzak. - Nasza gmina stanie się bardziej atrakcyjna także pod względem turystycznym i sportowo-rekreacyjnym.
Na liście 12 inwestycji, czekających na wsparcie finansowe z Brukseli, najbardziej znaczące są te, które mają podnieść standard życia mieszkańców. Jak drugi i trzeci etap budowy kanalizacji na terenie gminy (łączna wartość 29 milionów zł), budowa zbiornika wodnego (4,5 miliona), przebudowa dróg (3,9 miliona), budowa gimnazjum i hali sportowej (7,4 miliona zł).
Fiszki, jak potocznie nazywa się wnioski samorządowców, poddawane są teraz ocenie służb marszałka województwa. Które inwestycje otrzymają dofinansowanie, które nie - o tym dowiemy się we wrześniu.
UTRZYMAĆ TEMPO
- Zdaję sobie sprawę, że raczej nie ma szans, by wszystkie fiszki "załapały” się na listę unijnych dotacji. Ale przyznanie choć części tych środków pozwoli utrzymać gminie wysokie tempo rozwoju - twierdzi Stanisław Krzak. - Najważniejsze, że poprawi to warunki życia i rozwoju naszym mieszkańcom.
Adam Ligiecki
źródło: 