Pedagogów zamienili na koordynatorów
2007-08-08 16:53:24

Każda świętokrzyska szkoła ma już szkolnego koordynatora do spraw bezpieczeństwa. Zostali nimi szkolni pedagodzy, ale oprócz nazwy w ich pracy właściwie nic się nie zmieni. Za to ma się skończyć zamiatanie trudnych spraw pod przysłowiowy dywan.



Wprowadzenie do szkół koordynatorów do spraw bezpieczeństwa
zapowiedział minister edukacji narodowej Roman Giertych już w ubiegłym
roku po tragicznej śmierci gimnazjalistki z Gdańska. Ich powoływanie
okazało się bardzo proste.



Dyrektorzy zwykle powierzali to stanowisko szkolnym pedagogom. Wszyscy
funkcję przyjęli. - Bo tak naprawdę koordynator ma robić to samo, czym
do tej pory zajmował się szkolny pedagog. Czyli współpracować z
uczniami, nauczycielami i rodzicami w rozwiązywaniu problemów oraz
kontaktować się z policją i kuratorium. Mamy być przeszkoleni na tę
okoliczność, więc może wtedy dowiemy się o jakichś nowych obowiązkach -
mówi koordynator w jednej z kieleckich szkół.



Centralny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli przygotował już "ściągę" dla
szkolnych koordynatorów. Można ją znaleźć na stronie www.codn.edu.pl
pod linkiem "bezpieczna szkoła". Są tam konkretne informacje, co robić
podczas tzw. sytuacji kryzysowych, czyli tych, którymi do tej pory
zajmowali się pedagodzy, a teraz za ich rozwiązywanie odpowiedzialni
będą koordynatorzy.



Jest tam też jedna nowość - dział "współpraca z mediami". CODN zwraca
się do dyrektorów szkół i szkolnych koordynatorów o to, aby w trudnych
momentach współpracowali z dziennikarzami.



Sugerują, aby szkoły nie próbowały tuszować nieprzyjemnych zdarzeń.
Centrum chce, aby wyznaczono osoby odpowiedzialne za kontakt z mediami,
a dyrektorom szkół, które znajdą się pod lupą mediów, proponuje
organizowanie konferencji prasowych. „Zamiast lakonicznych stwierdzeń w
stylu »bez komentarza «, »proszę, nie teraz « itp. należy przygotować
się, że media będą obecne na terenie szkoły lub w jej pobliżu w trakcie
lub tuż po ustąpieniu sytuacji kryzysowej. Lepiej więc kontrolować
przepływ informacji, niż narażać wizerunek szkoły na histeryczne plotki
i sensacje. Poza tym media poza funkcją czysto komunikacyjną i
opiniodawczą często pełnią rolę informacyjną wobec rodzin w sytuacjach
traum masowych, jak katastrofy itp.” - czytamy w biuletynie CODN.



- Podoba mi się ten pomysł. Szkoła jest instytucją publiczną i nie może
zamykać się przed światem - mówi Janusz Skibiński, świętokrzyski
kurator oświaty.



Do tej pory szkoły, dbając o swoje dobre imię, robiły wszystko, aby
trudne tematy nie ujrzały światła dziennego. - One jednak i tak
wychodziły na jaw i wtedy pojawiał się problem. Otwarcie na media może
przyczynić się do tego, że nie będzie tylu plotek i doniesień z
niewiadomych źródeł - mówi Skibiński






Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

 źródło:Gazeta




https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=2478