Trzy osoby zginęły w naszym województwie nocą z piątku na sobotę. Obie tragedie dzieliło kilkanaście minut.
Niespokojnie było w weekend na świętokrzyskich drogach. Były ofiary śmiertelne
W powiecie buskim zginał pieszy. W powiecie staszowskim kierowca i pasażer.
Kierowca i pasażer fiata uno
nie mieli żadnych szans na przeżycie tego wypadku. Drugiego pasażera,
siedzącego z tyłu, karetka zabrała do szpitala. (M. Jarosz)
Pierwszy
dramat rozegrał się około godziny 22.30 w Smogorzowie w gminie
Stopnica. 39-latek ze Staszowa jechał w stronę Buska fordem scorpio.
Policjanci opowiadają, że podczas wyprzedzania na wzniesieniu potrącił
74-letniego pieszego.
Mężczyzna upadł na jezdnię i zaraz później
najechał na niego seat toledo. 74-latek nie przeżył. Obaj kierowcy byli
trzeźwi. Kilkanaście minut po tym, jak pogotowie zaalarmowało o
sytuacji w Smogorzowie, policjanci dostali sygnał o tragedii na trasie
Staszów - Osiek.
ŚMIERĆ NA PROSTEJ
Droga Osiek - Staszów -
Chmielnik pusta. Od strony Osieka fiat uno zmierza do Staszowa. W
przeciwnym kierunku jedzie peugeot partner.
Na prostym odcinku
dochodzi do czołowego zderzenia. Słychać potężny huk i łoskot
miażdżonej blachy. Finał tragiczny. 25-letni kierowca i 45-letni
pasażer fiata nie mieli żadnych szans na przeżycie. Siła uderzenia była
tak duża, że auta znalazły się kilkanaście metrów od siebie, a części
karoserii były porozrzucane na kolejnych kilkunastu metrach.
Staszowscy
strażacy musieli porozcinać fiata, żeby uwolnić ciała. Karetka
pogotowia, która przyjechała na miejsce zdarzenia, zabrała pasażera
fiata siedzącego z tyłu. Ranne były też dwie osoby z peugeota. Przez
kilka godzin ruch na tej trasie był zamknięty.
Prawdopodobnie trójka mężczyzn, jadąca fiatem, wracała z pracy.
Strażacy
wraz z policjantami przeszukali okolicę, ponieważ niejasne były
informacje dotyczące pasażerów fiata. Początkowo mówiło się o dwóch
osobach. W miejscu, gdzie doszło do tragedii, były ślady krwi, które
prowadziły do lasu. Chwilę potem potwierdzono, że drugi pasażer fiata
jest w szpitalu.
Policjanci badają, dlaczego na prostym odcinku
drogi, w dobrych warunkach, doszło do wypadku. Trwa wyjaśnianie i
przesłuchiwanie świadków zdarzenia. Nie wiadomo, czy zawiódł sprzęt,
człowiek czy może w wypadku brało udział jeszcze inne auto.
CIĘŻARNE W NIEBEZPIECZEŃSTWIE
Do
szpitala trafiła ciężarna 29-latka z Nowego Korczyna, która miała
wypadek w sobotnie przedpołudnie w Woli Łagowskiej. Policjanci
opowiadali, że prowadzone przez nią suzuki vitara na łuku zjechało z
drogi i wywróciło się w rowie. Inna kobieta spodziewająca się wkrótce
potomka była w niebezpieczeństwie w sobotnie popołudnie.
Przed
godziną 17 w Suchowoli (gmina Stopnica) trzeźwa 39-latka straciła
panowanie nad skodą, którą wyprzedzała akurat autobus. Wóz wpadł na
mokrej jezdni w poślizg i uderzył w tył volkswagena golfa, stojącego na
wjeździe na posesję. W golfie byli 29-latka w siódmym miesiącu ciąży
oraz jej dwuletni synek. Chłopiec był w foteliku. 29-latka trafiła do
szpitala na obserwację.
MOTOROWEREM DO ROWU
Od
piątkowego wieczoru do wczorajszego przedpołudnia policjanci zatrzymali
na drogach województwa świętokrzyskiego 23 nietrzeźwych. 16-latek,
który jadąc motorowerem wpadł w sobotni wieczór do rowu w gminie
Morawica, miał około 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Z urazem głowy trafił do szpitala. Do kraksy z
jednośladem doszło tego dnia również w Końskich. Policjanci opisywali,
że kierowca poloneza skręcił w lewo, aby zaparkować, i znalazł się w
ten sposób na drodze motocykla yamaha. Jadący nim trzeźwy 35-latek,
gwałtownie hamując, wywrócił się na jezdnię. Z kraksy wyszedł ze
złamaniami obojczyka i łopatki.
ŚLISKO
Przy padającym
deszczu doszło w sobotę do wypadku w gminie Łubnice (powiat
staszowski). 28-letni kierowca golfa jechał najprawdopodobniej zbyt
szybko, jak na panujące warunki. Przy hamowaniu wóz wpadł w poślizg,
zjechał na przeciwny pas i czołowo zderzył się z hondą civic.
W
wypadku ucierpiała pasażerka tego ostatniego auta. Śliska była również
droga w Połańcu. 31-latek stracił tu panowanie nad fiatem seicento.
Żeby uniknąć uderzenia w jadące przodem auto, mężczyzna zjechał na lewy
pas, a potem do rowu. 5-letnia córka kierowcy trafiła do szpitala na
obserwację.
Michał Nosal, /mjr/
źródło: 