Wpadł na stację i wygrał 13,8 mln zł
2007-08-06 17:55:40

Przejeżdżający przez Kielce mieszkaniec Łodzi wstąpił na stację benzynową. Zatankował i zagrał w Dużego Lotka. Wygrał 13 833 508,50 zł!



Tyle Totalizator Sportowy płaci za jedyną szóstkę w sobotnim losowaniu
Dużego Lotka. To druga wygrana w historii - dotychczas najwyższa padła
w Warszawie 2 czerwca 2004 roku - szczęśliwy gracz zgarnął wówczas 20
mln 119 tys. zł.



Kupon z liczbami - 17, 21, 24, 41, 43, 45 - wysłano na stacji BP przy
Alei Solidarności (obok McDonalda). Szczęśliwcem nie okazał się jednak
kielczanin. Po wygraną zgłosił się w poniedziałek mieszkaniec Łodzi.
Kupon kupił, będąc w Kielcach przejazdem. Wypełnił go sam i wszystko
wskazuje na to, że grał systemem - wypełnił jeszcze pięć kuponów, na
dwa kolejne losowania. - Ze sposobu gry można wywnioskować, że
realizował strategię, która w tym wypadku okazała się skuteczna -
komentuje Anna Słomska z biura prasowego Totalizatora Sportowego.



Punkt Lotto na stacji BP istnieje od trzech lat. Wcześniej nie padały
tu wysokie wygrane. - Bywały trójki, czwórki - mówi Damian Łojek, jeden
z pracowników. Twierdzi, że w ostatnią sobotę ruch był duży. -
Praktycznie cały czas ktoś puszczał kupony - opowiada. Pracownicy nie
przypominają sobie, kto mógł wysłać ten wart blisko 14 mln zł. - Choć
mamy tu kilku stałych klientów. Jeden pan gra często i to za grubsze
pieniądze, dwieście czy nawet dziewięćset złotych - mówią. -
Spodziewamy się, że teraz więcej osób będzie chciało u nas zagrać w
totka - podkreśla Damian Łojek.



To najwyższa wygrana w regionie świętokrzyskim. W lutym 2005 roku w
kolekturze przy ul. Chęcińskiej padła jedyna w kraju szóstka w Dużym
Lotku warta 6 mln 231 tys. 262 zł. Tydzień później przy ul.
Piekoszowskiej puszczono kupon, który dał 1 mln 388 tys zł.



Łodzianin, który wygrał w Kielcach fortunę, to 40. tegoroczny milioner w Dużym Lotku - trzy szóstki padły w oddziale kieleckim.



Od wygranej trzeba zapłacić 10-procentowy podatek. Szczęśliwiec 12,5 mln zł może dostać w gotówce lub przelewem.




Za 13,8 mln zł można




- zbudować cztery przystanki Włoszczowa Północ (nawet po podwyżce cen materiałów budowlanych)



- pokryć roczną dotację budżetową na dożywianie uczniów w woj. świętokrzyskim i jeszcze zostanie 3 mln zł



- zbudować 13 organów kościelnych wielkości uruchamianych właśnie na Świętym Krzyżu



- zbudować kolejną halę targową na Plantach (zostanie ponad 2 mln zł)



- kupić dwie i pół kolekcji obrazów Wielopolskich, na którą zbiera pieniądze Muzeum Narodowe w Kielcach



- przez 30 lat utrzymywać 28 radnych miejskich w Kielcach



- kupić 65 luksusowych limuzyn audi A6 z napędem na cztery koła i
silnikiem o mocy 233 koni mechanicznych (takim jeździ prezydent Kielc)



- zrobić siedem kilometrów ulic z pełną infrastrukturą (odwodnieniem,
oświetleniem, chodnikami). Na przykład niemal wszystkie ulice na Ostrej
Górce



- przez 11 lat realizować premiery w Teatrze im. Żeromskiego (licząc po sześć rocznie)



- zrobić 345 tys. paczek dla dzieci (wg standardu MOPR). Starczyłoby na 690 lat



- kupić po dwa mundurki szkolne dla każdego ucznia w naszym województwie



Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce




 źródło:Gazeta




https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=2454