Kazimierza odlicza godziny do filmowego debiutu. To dobry sposób promocji miasta i regionu - twierdzą samorządowcy.
7 sierpnia 2007 roku Kazimierza Wielka zadebiutuje w... świecie filmu.
Właśnie we wtorek będzie kręcony pierwszy obraz promujący miasto w
ramach unijnego programu "Lider Plus”.
- Kto wie, może to będzie nasz pierwszy krok do Hollywood! - żartują samorządowcy.
Także ogromny, kolorowy dzban na nowym rynku znajdzie się na filmie o Kazimierzy. (A. Ligiecki)
PIERWSZY KLAPS NA TARASIE
Co
ciekawe, Kazimierza działa w "Liderze” w strukturach
świętokrzysko-małopolskich. Wchodzi w skład Stowarzyszenia Nadwiślańska
Grupa Działania CENOMA, razem ze Szczurową, Rzezawą, Bochnią, Drwinią,
Koszycami i Nowym Brzeskiem z Małopolski. Dla każdej z gmin
przewidziano jeden dzień zdjęciowy. Mają zostać nakręcone film o
stowarzyszeniu oraz filmy promocyjne o każdej z gmin.
-
Wspólny film ma trwać około kwadransa, te o gminach po 10 minut.
Zdjęcia w Kazimierzy wyznaczono na 7 sierpnia - informuje burmistrz
Adam Bodzioch.
Wiadomo, że "kręceniem” zajmą się profesjonaliści,
ekipa z Gorzowa Wielkopolskiego. Zdjęcia będą trwać od rana do
wieczora. Kazimierza nie dołoży do tego ani złotówki - koszty produkcji
filmu pokrywa budżet "Lidera Plus”.
Podobno jest już gotowy
zarys scenariusza. Kazimierzanie chcą, by pierwsze ujęcia kręcić z
tarasu baszty na starówce, skąd roztacza się wspaniały widok na miasto.
Kamery wyłowią też turystyczne atrakcje, w tym nowy rynek z
dzbanem-gigantem oraz malownicze zalewy, z wyspą, na której pyszni się
statua łabędzia.
ŁABĘDŹ KWITNIE
Łabędź wywołuje zresztą
zainteresowanie nie tylko z powodu swoich rozmiarów (waży prawie pół
tony). W tym roku po raz pierwszy jest... kolorowy. Rozkwita setkami
kwiatów, ba, ma nawet okazały czerwony dziób!
- Rzeczywiście, w
ubiegłe wakacje nasz łabędź był cały zielony. Zmieniliśmy teraz
"kwiaciarza”, który naprawdę dba o statuę. Posadził inne kwiaty, ma
swój sposób pielęgnowania zieleni. Efekty widać od razu - nie kryje
zadowolenia wiceburmistrz Czesław Kowalski. - Ten pan opiekuje się
ponadto dzbanem na rynku. Również ten obiekt nabrał nowego blasku.
Co
trafi jeszcze na taśmę filmową? Na pewno stuletnia baszta, perełki
"starej Kazimierzy” - kościół Podwyższenia Krzyża Świętego, budynek
"jedynki”. Ale też nowe obiekty: hala sportowa, kryta pływalnia. Będą
prezentacje lokalnych artystów, wędkarzy, sportowców (Rafaello,
Sparta). Filmowcy wyjadą poza miasto, by pokazać wykopaliska
archeologiczne w Słonowicach i Zagórzycach. Nie ominą Gorzkowa, gdzie
"nakręcą” sławny zespół folklorystyczny Gorzkowianie. A jego twórca i
dyrygent, ksiądz Andrzej Biernacki, znajdzie się w galerii "osób
zasłużonych dla regionu”.
BRAWA ZA REPATRIANTÓW
To
film, bo "popularność telewizyjną” Kazimierza... już ma. Za sprawą
programu "Kazachstan nie do poznania”, emitowanego w Telewizji Polonia.
Wystąpiła w nim rodzina Jastremskich, repatriantów, którzy jesienią
ubiegłego roku osiedlili się w Donatkowicach.
- Program wywołał
ogromny i bardzo pozytywny odzew. Na drugi dzień urywały się telefony,
także z Gdańska, Szczecina. Dzwonili różni ludzie, by zapytać, jak
udało nam się to przeprowadzić. Bo sprawy związane z repatriantami nie
są wcale łatwe - zaznacza wiceburmistrz Kowalski, który pilotował
powrót Jastremskich do ojczyzny.
Adam Ligiecki
źródło: 