Sytuacja w buskim szpitalu wraca do normy. Nie ma zagrożenia, że jesienią lecznica zostanie zamknięta.
Najgorsze minęło, sprawy idą w dobrym kierunku - tak samorządowcy oceniają sytuację w buskim Szpitalu Rejonowym.
Oczekiwane światełko w tunelu zapaliło się po poniedziałkowym, trzecim spotkaniu z lekarzami.
- Nie ma zagrożenia dla funkcjonowania buskiego szpitala - mówi wicestarosta Stanisław Klimczak. (A. Ligiecki)
MILIONY DLA SZPITALA
Wziął
w nim udział - podobnie jak w poprzednim - Marek Bogusławski,
przewodniczący Komisji Zdrowia Sejmiku Wojewódzkiego. Samorząd
powiatowy reprezentowali starosta Jerzy Kolarz i jego zastępca
Stanisław Klimczak.
Negocjacje trwały niemal cały dzień.
Pierwsze spotkanie, z ordynatorami oddziałów, miało trzy tematy
wiodące: rozwój szpitala, uzupełnienie kadry medycznej, sprawy płacowe.
Starosta Kolarz potwierdził, że powiat buski składa wniosek do
Regionalnego Programu Operacyjnego 2007-2013, co daje szansę na
modernizację i rozbudowę lecznicy.
Przy wsparciu finansowym
Unii Europejskiej planuje się między innymi utworzyć oddział ratunkowy,
przeprowadzić remonty, kupić sprzęt i wyposażenie, a wartość inwestycji
opiewa na 13,5 miliona złotych. Padły też deklaracje o zatrudnieniu
nowych lekarzy, zwłaszcza anestezjologów, których brak odczuwa się
najbardziej.
Najważniejsze były jednak rozmowy z lekarzami, w
sprawie wynagrodzeń. Przypomnijmy, że pod koniec czerwca władze powiatu
przedstawiły dwie propozycje podwyżek - najpierw dla lekarzy, potem
także dla pielęgniarek szpitala. Żadna nie została przyjęta. 23 lipca
uzgodniono, że każdy z lekarzy otrzyma indywidualną propozycję płacową.
Obie strony dały sobie tydzień na podjęcie decyzji.
WIĘKSZOŚĆ NA "TAK”
W poniedziałek
okazało się, że... niektórzy nadal się wahają. - Przeprowadziliśmy
indywidualne rozmowy, kolejno z każdym z lekarzy. Większość przyjęła
nasze propozycje. Tak było na oddziale ginekologii, pediatrii czy
zakaźnym. Ci lekarze wykazali się mądrością i zrozumieniem - podkreśla
Stanisław Klimczak. - Zrezygnowali z niektórych żądań, by ratować
szpital, swoje miejsca pracy. Przełamaliśmy pewną barierę, rozmawiamy.
I to jest najważniejsze.
Wahają się jeszcze interna i stacja
dializ. Podobnie na ortopedii, gdzie podobno ma wkrótce dojść do zmiany
ordynatora. Dodajmy, rzecz dotyczy podwyżek "powiatowych” dla lekarzy.
Niezależnie od dodatkowych świadczeń gwarantowanych przez rząd,
nazywanych potocznie "religówkami”. Te mają być wypłacane w 2008 roku.
Po
strajku, składanych masowo przez lekarzy wypowiedzeniach z pracy -
dzisiaj sytuacja w buskim Szpitalu Rejonowym powoli wraca do normy. Do
końca tygodnia prowadzone będą negocjacje z tymi lekarzami, którzy nie
podjęli decyzji w sprawie nowych regulacji płacowych.
NAJGORSZE MINĘŁO
-
Choć nie wszystko zostało do końca wyjaśnione, można powiedzieć, że
najgorsze minęło. Nie ma zagrożenia dla funkcjonowania buskiego
szpitala - twierdzi wicestarosta Klimczak. - Zdrowie naszych
mieszkańców jest najważniejsze, na pewno nikt z pacjentów nie
pozostanie bez opieki.
Adam Ligiecki
źródło: 