Włoszczowa: To tylko bałagan!
2007-08-01 16:46:08

Na dzisiaj zaplanowane jest otwarcie, a Powiatowy Zespół Ekonomiczno-Administracyjny we Włoszczowie dopiero w 'proszku'...


Dyrektor zespołu, były wiceburmistrz Włoszczowy Stanisław Klapa, nie
wygląda na przejętego sytuacją. - Nie pozwoli pan nawet kawy wypić w
spokoju… - takimi słowami zbył nas wczoraj z gabinetu dyrektorki
Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych numer 2, gdzie gościnnie przebywał.

wloszczowa_to_tylko_balagan1.jpg
Umywalka i aparatura towarzysząca leżały wczoraj na środku podłogi jednego z pokojów. (R. Banaszek)


DYREKTORZY NIE BYLI ZADOWOLENI

Pomysł
powołania Powiatowego Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego we
Włoszczowie, jako jednej instytucji zajmującej się obsługą finansową i
księgową trzech szkół ponadgimnazjalnych oraz Poradni
Psychologiczno-Pedagogicznej we Włoszczowie, nie cieszył się poparciem
dyrektorów szkół średnich od samego początku.

Narzekali, że
utrudni im to prowadzenie księgowości, a poza tym będzie się wiązało z
dojazdem nawet kilka razy dziennie na ulicę Koniecpolską 40, aby móc
załatwić podstawowe sprawy kadrowe i płacowe lub sprawdzić
dokumentację. Pomimo niezadowolenia ze strony dyrektorów, Rada Powiatu
włoszczowskiego powołała taki zespół.

Zdaniem starosty
włoszczowskiego Ryszarda Maciejczyka, to był dobry pomysł. - Może
oszczędności finansowych nie będzie znacznych, ale organizacja pracy,
finanse, które różnie były prowadzone w szkołach, będą uporządkowane i
pod kontrolą. Zespół na pewno nie przyniesie nam strat - zapowiada
starosta Maciejczyk.

TRZEBA CHODZIĆ NA KONIECPOLSKĄ

Problem
w tym, że uczniowie, nauczyciele i dyrektorzy szkół wszystkie sprawy
będą musieli załatwiać na ulicy Koniecpolskiej, która znajduje się na
drugim końcu Włoszczowy (przynajmniej dla dwóch szkół średnich).
Uczniowie, którzy będą chcieli zapłacić za internat Zespołu Szkół
Ponadgimnazjalnych numer 3, zmuszeni będą chodzić na Koniecpolską (do
tej pory robili to na miejscu w kasie szkolnej). Podobnie nauczyciele,
chcący otrzymać zwrot pieniędzy z delegacji.

Pracę w Powiatowym
Zespole Ekonomiczno-Administracyjnym dostało 11 osób na czele z
dyrektorem Stanisławem Klapą. Dotychczasowi pracownicy administracyjni
szkół średnich, dla których z chwilą utworzenia zespołu skończyła się
praca w ich placówkach macierzystych, złożyli podania o przyjęcie do
pracy w tymże zespole. Zostali zatrudnieni na okres próbny do trzech
miesięcy. Część osób, która nie złożyła podań do nowej pracy, otrzymała
od dyrektorów wypowiedzenia.

ZABIORĄ SZKOŁOM CZĘŚĆ RZECZY

19 lipca
na swoim posiedzeniu Zarząd Powiatu podjął uchwałę o przekazaniu części
majątku szkół ponadgimnazjalnych na rzecz powstającego Zespołu
Ekonomiczno-Administracyjnego. Chodziło między innymi o komputery,
oprogramowanie, meble. Dyrektorzy, nie uczestniczący w posiedzeniu
zarządu, zostali postawieni przed faktem dokonanym. I powstał problem.

-
U mnie w szkole nie godzą się na to rodzice uczniów, którzy kupowali te
sprzęty ze swoich pieniędzy i przekazali je szkole w prezencie. Będę
zmuszony odpisać Zarządowi Powiatu, że darczyńcy sprzętu, który mam
oddać na rzecz zespołu, się nie zgadzają - mówi Andrzej Siut,
ustępujący ze stanowiska dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych
numer 3 imienia Stanisława Staszica we Włoszczowie.
Gra idzie o
niemałe pieniądze. Na przykład ze "Staszica” powiat chce zabrać sprzęt
za łączną sumę około 27,5 tysiąca złotych, z kolei z I Liceum
Ogólnokształcącego imienia Generała Władysława Sikorskiego - za około 7
tysięcy złotych.

ZESPÓŁ KOMPLETNIE NIEPRZYGOTOWANY

Od
dzisiaj, 1 sierpnia, Powiatowy Zespół rozpoczyna działalność, a
wygląda, że jest kompletnie nieprzygotowany. - Istny bałagan! - łapali
się wczoraj za głowę pracownicy Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych numer
2. - Nie ma nawet zawieszonej tablicy informacyjnej, zorganizowanych
stanowisk pracy, podłączonej sieci telefonicznej i komputerowej.

Co
na to dyrektor? - Będą robione porządki - usłyszeliśmy wczoraj od
Stanisława Klapy, który nie chciał nawet z nami na ten temat rozmawiać.

Starosta
Ryszard Maciejczyk, który jest pracodawcą Stanisława Klapy, obiecywał
wczoraj, że pojedzie na miejsce. - Będzie samochód z Zarządu Dróg
Powiatowych, który w najbliższych dniach przewiezie do zespołu
komputery ze szkół - zapewniał starosta.






Rafał Banaszek

 źródło: Echo

 



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=2420