Studniówka w LO im. M. Curie Skłodowskiej w Kazimierzy Wielkiej (foto/nowe video) 2017-02-23 10:13:39
Drugi rok z rzędu bal studniówkowy kazimierskiego liceum odbył się poza murami szkoły w fantastycznie przygotowanym na tą okoliczność lokalu "Euforia" w Gabułtowie. Zapraszamy do obejrzenia nowego video.
Po dobrych doświadczeniach roku ubiegłego organizatorzy, rodzice uczniów zaprosili młodzież i szacownych gości właśnie tu, dbając o każdy szczegół tego jedynego w swoim rodzaju balu. Sceptyczny w roku ubiegłym, co do wyprowadzania studniówki poza mury szkoły, wierny tradycji „Skłodowskiej” dyrektor LO Włodzimierz Kruszyński tym razem uznał rację rodziców i uczniów i to jedyne, niepowtarzalne spotkanie odbyło się w iście szampańskim nastroju.
Rozpoczynając studniówkę przypomniał tegorocznym maturzystom, jakimi byli rozpoczynając w tej szkole naukę, jak się rozwijali, dorośleli w murach szkoły mając blisko siebie prowadzących ich w ciągu tych trzech lat nauczycieli, stających dziś na progu dorosłości. Niech ta noc dzisiejsza będzie wspaniała! a czas do majowych egzaminów maturalnych racjonalnie spożytkowany – dodał otwierając bal. Do życzeń z wyrazami szacunku dla rodziców, organizatorów studniówki i głównych jej aktorów – uczniów programowo najwyższych klas dołączył starosta kazimierski Jan Nowak z dyrektorem wydziału edukacji starostwa Wojciechem Kałatem.
W imieniu wychowawców klas maturalnych głos zabrała Edyta Kwiecień cytując w słowach podziękowania podopiecznym za wspólne trzy lata życia słowa klasyków i magiczną siłę "zaczarowanej dwunastki" - symbolu zorganizowania trzecioklasistów, których w sesji majowej czeka 12 godzin egzaminów maturalnych. Balowych gości w imieniu organizatorów przywitała przewodnicząca Komitetu Studniówkowego Agnieszka Możdżeń dziękując kadrze pedagogicznej za opiekę i nauczanie tej grupy młodych ludzi, organowi prowadzącemu szkołę, starostwu kazimierskiemu za wspieranie działalności placówki zapraszając do wspólnej zabawy. Ten wieczór i ta wyjątkowa noc niech będzie dobrym wspomnieniem dla nas wszystkich – młodzieży i gości studniówki - dodała. Specjalne życzenia dobrej zabawy i udanego egzaminu maturalnego swoim starszym kolegom złożyli przedstawiciele klas II Jowita Książek i Dariusz Gałka.
W okolicznościowym, specjalnym programie artystycznym wystąpili - Klaudia Kozioł, Piotr Parada, Angelika Białczyk, Milena Dąbrowska, Oktawia Wrzesień z akompaniamentem szkolnego zespołu muzycznego.
Prowadzący część oficjalną balu Oktawia Wrzesień z klasy III C i Hubert Król z klasy III B w taki oto sposób podsumowali uczniowski pobyt grupy tegorocznych absolwentów w „Skłodowskiej” – „ dla nas początek nowej drogi rozpoczął się trzy lata temu, kiedy wstąpiliśmy w progi naszego liceum. Gdy po raz pierwszy tam weszliśmy, czuliśmy się zagubieni w nowym otoczeniu, wśród innych uczniów. Błądziliśmy oraz poszukiwaliśmy drogi, która ukazałaby nam jak przejść trudny początek. To nasi wychowawcy pomogli nam ją znaleźć i stali się naszymi przewodnikami po tej ścieżce. Dbali o to abyśmy z niej nigdy nie zbłądzili i zawsze podążali za jej drogowskazami. Każdy z nas otrzymał od nich to, co było mu na tej drodze potrzebne – przysłowiową „nić Ariadny” – dobrą radę, która nie pozwoliła nam się zgubić w labiryncie zdarzeń.”
Studniówkę A.D 2017 w kazimierskim liceum miały cztery klasy maturalne: III A - wychowawca Agnieszka Lebda, III B – wychowawca Edyta Kwiecień, III C – wychowawca Maria Kabat, IV D wychowawca Małgorzata Kosałka. Poloneza inaugurującego bal w pierwszej parze poprowadzili dyrektor Włodzimierz Kruszyński i wicedyrektor szkoły Joanna Wrzesień.
W oryginalnej formie poloneza zatańczyła klasa III C – w rytmie „husarii”. Nieodłącznym atrybutem tego zabawowego spotkania licealistów jest o północy zawsze dynamiczny kabaret, podkreślający dynamikę, niepowtarzalność i oryginalność każdego kolejnego rocznika absolwentów opuszczających mury tej szkoły. Parkiet taneczny nie pustoszał ani na chwilę, a prowadzący zabawę zespół Alabama, serwował na przemian utwory biesiadne i hity z list przebojów wciągające do bezpretensjonalnej, żywiołowej zabawy.
Jak "Skłodowska" bawiła się w „Euforii” do białego rana – patrz załączona relacja.