Są takie zdania, które mogą przekreślić szanse na pracę. O co pytać podczas rozmowy kwalifikacyjnej, by wypaść dobrze w oczach potencjalnego pracodawcy?
Idealnie dopracowane CV i list motywacyjny, bogate doświadczenie i świetnie skrojona marynarka. A wszystko może się posypać w jednej chwili. To podczas rozmowy rekrutacyjnej, potencjalny pracodawca wyrabia sobie o nas zdanie. Wtedy decyduje się to, jak będziemy odebrani. Dlatego trzeba cały czas mieć w tyle głowy myśl, że każde nasze zdanie się liczy. Bo buduje opowieść o tym, jakim pracownikiem jesteśmy. Absolutnie kluczowe jest zadawanie właściwych pytań.
Jakich pytań nie wolno zadawać? O jakich nie zapomnieć? Oto nasze podpowiedzi.
Czym zajmuje się firma?
Zasada numer jeden: nigdy nie pytamy o coś, co można bez trudu znaleźć w internecie. W ten sposób pokazujemy, że nie odrobiliśmy lekcji. Nie pytamy też m.in. o to, kto jest klientem, ani kim jest ich konkurencja. Przed pójściem na rozmowę o pracę, powinniśmy się do niej sumiennie przygotować. Sprawdzić firmę, do której aplikujemy. Możemy również spróbować ustalić, kim jest osoba, z którą będziemy rozmawiać – podpowiada Joanna Żukowska ekspert międzynarodowego serwisu rekrutacyjnego MonsterPolska.pl.
Pytamy za to: „jakie zadania wiążą się z pracą na tym stanowisku?”
Sprawdzaliście mnie?
Takie pytanie sprawi wrażenie, że mamy coś do ukrycia. Trzeba być przygotowanym na to, że potencjalny pracodawca sprawdzi nas w sieci. To standard, że firmy wykorzystują media społecznościowe i wyszukiwarki do prześwietlenia kandydatów. Lepiej się upewnić, że nasz profil na Facebooku, Twitterze czy innych portalach prezentuje nas w dobrym świetle.
A zapytać lepiej: „czy potrzebujecie państwo dodatkowych informacji na temat moich kompetencji?”