Zakończył się nabór do szkół średnich regionu kazimierskiego. Trafiają tu także uczniowie z... Małopolski.
480 absolwentów gimnazjów rozpocznie we wrześniu naukę w publicznych
szkołach średnich powiatu kazimierskiego. Największym powodzeniem
cieszy się Liceum Ogólnokształcące w Kazimierzy Wielkiej.
Popularna "Skłodowska” przyjęła aż 170 pierwszoklasistów. Ale wielu musiało odejść z kwitkiem.
Praca, praca i jeszcze raz
praca - zdaniem Włodzimierza Kruszyńskiego, dyrektora kazimierskiego
liceum, to najlepszy sposób na sukces. (A. Ligiecki)
TŁUMY DO LICEUM
Pierwotnie
"papiery” do liceum złożyło blisko ćwierć tysiąca gimnazjalistów. 50 z
nich nie potwierdziło później swoich aspiracji, nie dostarczając w
terminie oryginałów świadectw. Mimo iż utworzono pięć oddziałów klas
pierwszych (o różnych profilach kształcenia), ponad 20 osób nie
zmieściło się w limicie przyjęć.
Na czym polega fenomen "Skłodowskiej”? Dlaczego młodzież tak bardzo chce uczyć się właśnie w kazimierskim ogólniaku?
-
Szkoła ta cieszy się renomą w naszym powiecie. Ma swoją markę także
dzięki wysokiemu poziomowi nauczania. Zapewnia młodzieży dobre
przygotowanie do studiów - uważa Wojciech Kałat, dyrektor Powiatowego
Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół.
Zdaniem dyrektora
liceum Włodzimierza Kruszyńskiego, nie ma gotowej, "cudownej” recepty
na sukces. - Najważniejsza jest praca. Trzeba wymagać dużo także od
siebie, od dyrekcji i nauczycieli. Staramy się tworzyć szkołę
przyjazną, tworzymy wielką rodzinę - podkreśla dyrektor Kruszyński,
dodając: - Mamy laureatów olimpiad i konkursów przedmiotowych.
Prowadzimy od lat wymiany międzynarodowe młodzieży, ważne są również
zajęcia pozalekcyjne. To przyciąga młodzież do naszej szkoły. Podobnie
jak... piękne dziewczęta - zauważa z uśmiechem. - Choć to akurat działa
tylko na chłopaków.
HOTELARZE ZAMIAST EKONOMISTÓW
149
pierwszoklasistów trafiło w tym roku do Zespołu Szkół Rolniczych w
Cudzynowicach. Co ciekawe, na przekór nazwie... nie ma tu już prawie
szkół z rolniczym rodowodem. Szlagierem okazało się liceum
ogólnokształcące, do którego przyjęto aż 37 osób. Nieco mniej do
techników: informatycznego - 33, agrobiznesu - 29, architektury
krajobrazu i ekonomicznego - po 25 osób.
Podobną sytuację mamy
w Zespole Szkół Zawodowych w Odonowie. Popularny "ekonomik”, który do
niedawna słynął z kształcenia młodych ekonomistów, teraz do technikum
przyjął tylko 25 uczniów. Hitem okazało się za to pierwsze w powiecie
technikum hotelarskie, gdzie będzie się uczyć 35 osób. 30 osób podejmie
naukę w technikum informatycznym, które wchłonęło działające do tej
pory liceum profilowane (o kierunku zarządzania informacją).
-
Nie ma dzisiaj zapotrzebowania na rynku na ekonomistów ze średnim
wykształceniem. Osoby, które ukończyły u nas technika ekonomiczne,
trafiały w większości do urzędu pracy, do kolejki po zasiłek dla
bezrobotnych. Stąd też inna struktura naboru do szkół - zaznacza
dyrektor Kałat.
SKALBMIERZ TAKŻE W SIERPNIU
Najmniej,
bo 71 pierwszaków, pozyskał do tej pory Zespół Szkół Zawodowych w
Skalbmierzu. Tutaj tradycyjnie dominują mechanicy, z czego 32 osoby
będą się uczyć w technikum, inni w szkole zasadniczej - mechanicznej
albo wielozawodowej (piekarz, ciastkarz). Lista przyjęć do "mechanika”
nie jest jednak zamknięta. W sierpniu odbędzie się tu dodatkowy nabór -
do szkoły policealnej oraz do technikum uzupełniającego w systemie
zaocznym.
Adam Ligiecki
źródło: 