MKS Busko wygrywa z Hetmanem Włoszczowa 2016-11-02 10:55:22
30 października drużynie MKS-u przyszło się zmierzyć z Hetmanem Włoszczowa. Przed meczem wiedzieliśmy, że za przeciwnika mamy zespół z kategorii "solidny". Smaczku dodawał fakt, że trenerem drużyny z Włoszczowej jest znany Jacek Pawlik, który nie zwykł przegrywać w swoim mieście.
Zawodnicy MKS ZDRÓJ wyszli na to spotkanie w nowych strojach zakupionych przez Firmę PH Mieleniewscy s.c. - wszystko dla domu w jednym miejscu. PH Mieleniewscy s.c. sponsorowali także większość loterii biletowej podczas meczów naszej drużyny w 2016 roku. Serdecznie dziękujemy właścicielom PH Mieleniewscy s.c. za wszelkie wsparcie okazane naszemu Klubowi.
Od początku spotkania mogliśmy zaobserwować wiele walki i zaangażowania po obu stronach. Raz po raz dochodziło do spięć pomiędzy zawodnikami, jednak prowadzący spotkanie Sędzia Mateusz Łosiak nie pozwalał na zbyt wiele zawodnikom. Po naszej stronie dogodne sytuacje nie wykorzystali Krystian Zarębą i Albert Dziubek. W tym fragmencie spotkania można było coś ustrzelić, ale jak zwykle zabrakło skuteczności.
Drugą połowę zawodnicy buskiego MKS-u zaczęli od mocnego uderzenia. W 51 min. spotkania po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę wpakował głową do siatki Piotr Radwański. Zdobyty gol uspokoił grę naszych zawodników, nie zniechęcił jednak do walki przeciwnika. Zawodnicy Hetmana nie stworzyli sobie stuprocentowych sytuacji, jednak dość skutecznie wybijali naszych z rytmu nie odstając przy tym umiejętnościami piłkarskimi.
W 60 min. spotkania zawodnik gości Łukasz Onduliński fauluje brutalnie Mateusza Jańca, a Sędzia bez wahania pokazuje czerwony kartonik.
Od tego momentu wydawać się mogło, że nasi zawodnicy "rozjadą" osłabionego przeciwnika. Tak się jednak nie stało i wynik spotkania nie uległ zmianie. Dobre sytuacje do podwyższenia wyniku mieli Adam Imiela i Łukasz Zawadzki.
Tak jak przewidywano przed meczem drużyna Hetmana Włoszczowa okazała się bardzo wymagającym przeciwnikiem. Na słowa pochwały zasłużyli obrońcy gości, którzy wiele krwi napsuli naszym napastnikom.
Na swoim dobrym poziomie zagrała nasza obrona skutecznie przerywając akcje naszych przeciwników. Jeśli miałbym wybierać (MVP meczu) to byłby to Łukasz Zawadzki. Zawodnik ten imponował dobrym dryblingiem i szybkością, stwarzając przy tym duże zagrożenie dla przeciwnika.
W tym spotkaniu dało się zauważyć brak naszego czołowego snajpera i zarazem lidera na liście strzelców IV Ligi Świętokrzyskiej - Mateusza Dziubka, który pauzował za żółte kartki.
Piotr Kowalczyk / http://zdrojbusko.futbolowo.pl
|
|
|