Zdrój wygrywa w Proszowicach 2016-07-25 10:01:10
W sobotę, w ramach przygotowań do nowego IV- ligowego sezonu, piłkarze buskiego Zdroju rozegrali kolejny mecz sparingowy. Tym razem w wyjazdowym spotkaniu formę podopiecznych Ireneusza Pietrzykowskiego sprawdziła Proszowianka Proszowice.
Mecz sparingowy z występującą w małopolskiej IV lidze, Proszowianką Proszowice rozpoczął się o godz. 11.00 na stadionie Miejskim w Proszowicach. Od pierwszych minut groźnie atakowali nasi zawodnicy i na pierwszą bramkę nie trzeba było długo czekać. Wynik w 20 minucie otworzył strzałem z głowy Adam Imiela po pięknym dośrodkowaniu Mateusza Dziubka.
W 38 minucie Norbert Kula mocnym strzałem z głowy trafia w poprzeczkę. W 43 minucie młodszy z braci Dziubków uderza z głowy, a piłka kilka centymetrów mija lewy słupek bramki golkipera Proszowic. W ostatniej minucie pierwszej połowy, buska drużyna traci bramkę po kapitalnej akcji i rajdzie prawą stroną napastnika z Proszowic. Po pierwszej części gry jest 1:1.
W drugiej połowie trener Pietrzykowski dokonał kilku zmian i gra się wyrównała, ale i w tym okresie gry mieliśmy szansę na wyjście na prowadzenie. W 50 minucie. Albert Dziubek groźnie strzelał obok słupka. Trzy minuty później, sędzia dyktuje rzut karny dla gospodarzy i jest 2-1 dla Proszowianki. Po uzyskaniu prowadzenia nasi przeciwnicy kilkukrotnie zagrozili naszej bramce, wyprowadzili też dwie bardzo groźne kontry.
Nasi zawodnicy nie zostali dłużni i odpłacali się tym samym. Dobrze w tym okresie zaprezentował się młodszy z braci Dziubek, kiedy to w odstępie 3 minut dwukrotnie zagroził bramce przeciwnika. W 66 minucie mogła paść trzecia bramka dla gospodarzy, kiedy to po potężnej petardzie piłka kilka centymetrów minęła spojenie słupka z poprzeczką naszej bramki. W 73 minucie prawdziwe "wejście smoka" pokazał Konrad Sikorski, który kilka minut po wejściu strzelił wyrównującego gola. Kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, w 88 minucie na listę strzelców wpisuje się Maciej Śliski i ustala wynik spotkania na 3 - 2 na MKS-u. W końcowych minutach spotkania. testowany Zawadzki wychodzi sam na sam z bramkarzem Proszowianki. Wynik jednak się już nie zmienił.
Mecz rozgrywany był w iście tropikalnych warunkach, a pomimo tego był prowadzony w szybkim tempie. Organizacja gry w obronie pozostaje na wysokim poziomie. w ofensywie natomiast jest nadal zbyt dużo złych wyborów, za mało strzałów z dystansu i brak w wielu akcjach podbramkowych postawienia tej przysłowiowej kropki nad i.
Z dużą przyjemnością patrzy się na grę stopera Styczyńskiego, który wprowadza dużo spokoju w defensywie, ale też potrafi wprowadzić piłkę do gry. Miłym zaskoczeniem jest postawa Sebastiana Sztuka, któremu najwyraźniej kilka miesięcy gry w Piaście Stopnica pozwoliły na nowo uwierzyć w swoje umiejętności.
Ogólnie postawa naszych zawodników w spotkaniach sparingowych napawa optymizmem, zawodnicy testowani w większości wkomponowują się w zespół. Na koniec należy pochwalić gospodarzy tego spotkania za doskonałe przygotowanie boiska i wzorową organizację meczu sparingowego.
Źródło: zdrojbusko.futbolowo.pl
|
|
|