Zaczynają się przygotowania do matury w 2009 roku. Za dwa lata
matematyka stanie się obowiązkowym przedmiotem na maturze. Obecnie to
najtrudniejszy przedmiot spośród dodatkowych. Dla wielu obecnych
pierwszoklasistów i drugoklasistów ta data jest zmorą.
- Boimy się tego egzaminu - przyznaje Paulina Bazanek z Rady Dzieci i
Młodzieży działającej przy ministrze edukacji narodowej. Uczniowie mają
prawo bać się matematyki. O tym, że to najtrudniejszy przedmiot
przekonują m.in. tegoroczne wyniki matur w naszym województwie. W tym
roku w liceach ogólnokształcących matematyki nie zdało 21 proc.
uczniów, a w technikach aż 38 proc.
Dla porównania z językiem polskim
nie poradziło sobie w ogólniakach tylko 3 proc., a w technikach 12
proc. Do tego trzeba dodać, że matematykę zdawali ci, którzy tego
chcieli, a więc czuli się na siłach. Co będzie kiedy będą musieli
zdawać wszyscy?
- To może być problem - przyznaje Ewa Mirowska,
świętokrzyski wicekurator oświaty. Dlatego kuratorium chce wprowadzić
od przyszłego roku szkolnego "ligę matematyczną" w świętokrzyskich
gimnazjach. - Będą w niej uczestniczyć wszyscy uczniowie gimnazjum. To
ma być jeden z elementów zachęcenia uczniów do matematyki - mówi Ewa
Mirowska. W matematycznej lidze rywalizować będą zarówno całe szkoły,
jak i poszczególne klasy.
O matematyce myślą też na Politechnice Świętokrzyskiej. PŚ chce
zaproponować współpracę szkołom ponadgimnazjalnym w przygotowaniu do
matury z matematyki. Dla uczelni to też doskonały sposób na
poszukiwanie zdolnych uczniów, którzy mogliby kontynuować naukę na
studiach technicznych. - Po wakacjach przedstawimy szczegóły naszego
projektu. Chcemy wykorzystać w nim środki unijne - mówi Andrzej Kapłon,
prorektor ds. studenckich i dydaktyki PŚ.
Na "matematyczną" współpracę z Politechniką liczy kielecki Urząd
Miasta. W tym roku UM zorganizował kursy przygotowujące do egzaminów
gimnazjalnych, a na podobne zajęcia prawdopodobnie będą też mogli
liczyć przyszli maturzyści. - Jesteśmy gotowi na współpracę z
Politechniką, jeśli to w jakikolwiek sposób pomoże kieleckim uczniom w
osiągnięciu lepszych wyników - mówi Mieczysław Tomala, dyrektor
wydziału edukacji i ochrony zdrowia UM.