W Sobotę Wielkanocną piłkarze MKS Busko-Zdrój, na własnym stadionie rozegrali drugi mecz rundy wiosennej. Rywalem busczan była drużyna Alitu Ożarów. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 4:0 (1:0).
Oba zespoły rozpoczęły dość zachowawczo, badając przeciwnika.
Większość gry toczyło się w środku pola, gdy piłka wędrowała w okolice
którejkolwiek z bramek, defensorzy szybko zażegnywali zagrożenie. Jednak
z biegiem czasu ataki były coraz śmielsze, temperatura wydarzeń na
boisku rosła. Drużyna gospodarzy wypracowała sobie przewagę i w 28
minucie otworzyła worek z bramkami. W pierwszej części spotkanie kibice
więcej bramek nie oglądali.
Początek drugiej części spotkania
ujawnił ofensywne oblicze drużyny z Buska. Więcej zawodników brało
udział w wypadach pod pole karne rywali. Bramka wisiała w powietrzu już w
pierwszych minutach drugiej połowy buscy kibice cieszyli się z drugiego
gola. Na listę strzelców wpisał się Mateusz Dziubek. Trzecia bramka
wpadła w 57 minucie po trafieniu Krystiana Zaręby. W 78 minucie Hubert
Drej zdobył czwartą bramkę w meczu.
W przeciągu całego spotkania
to drużyna z Buska-Zdroju prowadziła grę, ale zespół gości nie grał
najgorzej i wypracował sobie kilka ciekawych akcji. Dobry mecz zagrał
bramkarz gości Konrad Żytniewski, który uchronił swój zespół przed
wyższą przegraną.
Od 54 minuty Alit Ożarów grał w osłabieniu.
Zawodnik gości, po faulu taktycznym na Krystianie Zarębie, ukarany
został czerwoną kartka i musiał opuścić plac gry.
Bramkarz Alitu
pięć razy wyciągał piłkę z siatki, ale po jednym z trafień Huberta
Dreja, sędzia bramki nie uznał gdyż dopatrzył się pozycji spalonej.
Przed
meczem minutą ciszy uczczono pamięć byłego obrońcy buskiego Rafała
Pydycha, który zginął w tragicznym wypadku samochodowym wraz z innymi
piłkarzami Wólczanki Wólka Pełkińska.
Źródło: http://zdrojbusko.futbolowo.pl