Zabójca z podwórka
2007-07-04 16:32:19

Wielka tragedia w gminie Sobków. Pies zamienił się w bestię i zagryzł pięcioletnie dziecko.


W weekend była radość - córka brała ślub, wczoraj wielka tragedia i
strumienie łez - drugiej córce pies zagryzł pięcioletnie dziecko. Do
tego nieszczęśliwego zdarzenia doszło w miejscowości Mokrsko Dolne w
gminie Sobków.


W sobotę były toasty, śpiewy, tańce, jednym
słowem wspaniała zabawa. Powód był niecodzienny. Jedna z córek
wychodziła za mąż. Wczoraj nad bramą gospodarstwa wisiał jeszcze
upleciony ze świerku wieniec. Jeszcze nie wszyscy goście odjechali,
jeszcze niektórzy domownicy nie ochłonęli z świątecznej atmosfery, gdy
nagle nastroje wszystkich zmieniły się o 180 stopni. Za kilka dni
będzie pogrzeb i jakby goryczy było mało - zaledwie pięcioletniego
dziecka.

Zwykły kundel

Dzieciak wraz z rodzicami, mieszkającymi na co dzień w gminie Oksa, przyjechali do Mokrska na ślub cioci chłopca, siostry jego mamy.
Bywali tu dość często. Chłopczyk niejednokrotnie bawił się na podwórku,
przechodził obok budy psa. Nic nie wskazywało na to, by ten mógł zrobić
mu krzywdę.

staszow_pies_zabojca1.jpg
Pies, jak twierdzą domownicy,
był spokojny. Być może zachował się agresywnie dlatego, że dziecko
chciało podejść do niego, gdy jadł. (P. Chechelski)


Morderca to zwykły kundel, mieszaniec. Jak mówią
domownicy, na pozór spokojny. Faktycznie, gdy na podwórku zaroiło się
od obcych ludzi nie zachowywał się jak furiat, tylko poszczekiwał,
jakby czuł, że zrobił coś złego. Zwierzę, jak twierdzą domownicy, nigdy
nie było spuszczane. Na łańcuchu było również w dniu tragedii. Część
podwórka, na której znajduje się buda, jest odgrodzona.

Złapał dziecko

Gdy
dziecko bawiło się na zewnątrz, reszta domowników odpoczywała w domu.
Chłopczyk przeszedł na część gospodarczą podwórka i zbliżył się do psa,
który w tym czasie jadł. Prawdopodobnie dlatego właśnie rzucił się na
pięciolatka. Niestety zachował się jak rasowy morderca, chwycił malucha
za krtań. Leżącego na ziemi chłopca, a nad nim rozwścieczone zwierzę
zauważył wujek, który w tym czasie wyszedł przed dom. Natychmiast
przewiózł dziecko samochodem do ośrodka zdrowia w Sobkowie, reanimacja
jednak nie pomogła. Chłopczyk zmarł.

Do rodziny sprowadzono
policyjnego psychologa z komendy wojewódzkiej w Kielcach, pies został
zabrany przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii. Będzie przez kilka dni
trzymany pod obserwacją, a później prawdopodobnie uśpiony.

Przemysław Chechelski

 źródło: Echo

 



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=2160