Mariusz Sobowski zrezygnował z mandatu. Strategia z poprawkami, mieszkańcy protestują w sprawie wysypiska.
Zmęczona po wyjątkowo pracowitej sesji i... trochę odchudzona buska
Rada Miejska udała się wczoraj na wakacje. Zmniejszenie składu
parlamentu - z 21 do 20 osób - wiąże się z osobą Mariusza Sobowskiego,
który zrezygnował z funkcji radnego.
Ostatnia przed wakacjami
sesja buskiej Rady Miejskiej nie była ulgowa - Barbara Wielgo (z lewej)
złożyła protest mieszkańców w sprawie wysypiska śmieci. (A. Ligiecki)
FOTEL ALBO MANDAT
Znany
buski chirurg zasiadł w radzie pod koniec grudnia ubiegłego roku. Zajął
miejsce Piotra Wąsowicza, który po wyborze na urząd burmistrza musiał
zrzec się mandatu radnego. Teraz złożył rezygnację, motywując to
trudnościami w pogodzeniu obowiązków zawodowych z pełnieniem funkcji w
radzie.
Uchwała w sprawie wygaśnięcia mandatu Mariusza
Sobowskiego została przyjęta. Zgodnie z ordynacją, w gminach liczących
ponad 20 tysięcy mieszkańców w przypadku wakatu na stanowisku radnego
wchodzi w to miejsce następny kandydat z listy danego komitetu
wyborczego. Tą osobą z listy Ziemi Buskiej jest Maria Rusak, która
niedawno została szefem Miejsko-Gminnego Zakładu Komunalnego i...
będzie musiała wybrać - albo dyrektorski fotel, albo mandat radnego.
- W tej sytuacji zrezygnuję raczej z mandatu - powiedziała nam wczoraj pani dyrektor.
Gdyby
tak się stało, miejsce Mariusza Sobowskiego zajmie kolejna osoba z
listy Ziemi Buskiej - Krystyna Molisak. Uchwała rady wraz z
dokumentacją zostanie niebawem przekazana do wojewódzkiego komisarza
wyborczego. Decyzje powinny zapaść w ciągu najbliższych tygodni.
BUSKO DO GUINNESSA!
Ostatnia sesja
przed wakacjami nie była wcale ulgowa. Wręcz przeciwnie - buscy
rajcowie pobili chyba "samorządowy rekord Guinnessa”, bowiem głosowali
jednego dnia aż 29 projektów uchwał! Ba, dla ich oznaczenia w porządku
posiedzenia... zabrakło liter w alfabecie. Solidnie napracował się
burmistrz Piotr Wąsowicz, którego sprawozdanie trwało równą godzinę. Z
drugiej strony trudno się dziwić, skoro była to pierwsza sesja rady od
trzech miesięcy.
Nie brakowało "gorących” tematów.
Kontrowersje wywołała winda, jaka ma być budowana w buskim ratuszu.
Radna Dorota Wołoszynowska przekonywała, że o wiele bardziej przydałaby
się w przychodni zdrowia niż w urzędzie, ale burmistrz twardo bronił
swoich racji. Po dyskusjach wprowadzono poprawki do projektu strategii
rozwoju miasta i gminy - wypadł passus o niewystarczającym poziomie
jakości i dostępności świadczeń usług medycznych w podstawowej opiece
zdrowotnej, wszedł natomiast dopisek o odnawialnych źródłach energii.
Długo
spierano się o kompetencje burmistrza przy kupnie, sprzedaży i
dzierżawieniu działek komunalnych. Największy ciężar gatunkowy miało
jednak wystąpienie Barbary Wielgo. Radna złożyła protest mieszkańców
czterech wsi - Dobrowody, Bilczowa, Olganowa i Budzynia - w sprawie
gminnego wysypiska śmieci.
WAKACJE DO WRZEŚNIA
Podczas
głosowania nad pakietem uchwał o nieruchomościach pojawił się w sali
obrad wicestarosta Stanisław Klimczak. Było to jego pierwsze
wystąpienie na sesji "miejskiej”. Debiut publiczny zaliczył też Mariusz
Klimczyk, nowy szef gminnej służby zdrowia.
Wczorajsze
posiedzenie trwało wyjątkowo długo, za to buscy rajcowie, w poczuciu
dobrze spełnionego obowiązku, mogli udać się na wakacje -
dwumiesięczne, bowiem następną sesję zaplanowano we wrześniu.
Adam Ligiecki
źródło: 