Region: Tłumy chętnych do kieleckich liceów
2007-06-23 14:02:00

Ponad 5 tys. gimnazjalistów stara się o miejsce w kieleckich szkołach ponadgimnazjalnych. Prawdziwe oblężenie przeżywa 'Śniadek', 'Słowacki' i technikum hotelarskie. Do Kielc zjeżdżają uczniowie z Ponidzia, powiatu skarżyskiego i staszowskiego.


Od wczoraj gimnazjaliści szturmują licea i technika, przynosząc kopie
świadectw i wyników egzaminu gimnazjalnego. Tradycyjnie najwięcej
chętnych jest do szkół kieleckich. Konkurencja może być duża, bo na 4,7
tys. miejsc przygotowanych przez Urząd Miasta podania złożyło 5004
gimnazjalistów. W tej liczbie jest rekordowo dużo, bo aż 3024 uczniów
spoza Kielc. Ta informacja cieszy kielecki magistrat, ale może być
zmorą dla szkół w powiecie kieleckim. Jeśli uczniowie potwierdzą wolę
nauki w Kielcach (doniosą oryginały świadectw), to podkieleckie szkoły
będą świecić pustkami.


tlumy_chetnych_do_kieleckich_liceow1.jpg

Fot. Paweł Małecki / AG


Nic więc dziwnego, że walka o ucznia nabiera rumieńców. - Otwieramy
nasze szkoły na dwie godziny w każdą sobotę. Będą wtedy odbywać się
zajęcia informatyczne i sportowe. Chcemy też zorganizować dodatkowe
zajęcia dla maturzystów przygotowujące do egzaminu - mówi Adam Jaskóła,
naczelnik wydziału oświaty kieleckiego starostwa.


Liczy, że w przyszłym tygodniu część uczniów się rozmyśli i
zamiast do Kielc oryginały dokumentów dostarczy do szkół na terenie
powiatu. Na razie na 480 miejsc przygotowanych w pierwszych klasach
szkół powiatowych znalazło się 544 chętnych. Natomiast w gimnazjach
powiatu kieleckiego jest 2,5 tys. uczniów, co oznacza, że do Kielc chce
przyjść spora grupa gimnazjalistów z innych powiatów.



Dla uczniów z Ponidzia, okolic Staszowa czy Skarżyska nauka w Kielcach
to spory wysiłek. Oznacza bowiem długie podróże do szkoły i wiele
godzin spędzonych poza domem. - Widocznie to wszystko warte jest nauki
się w Kielcach. Popularność kieleckich szkół może wynikać np. z tego,
że doradcy metodyczni podnoszą tu poziom nauczania - uważa Janusz
Skibiński, świętokrzyski kurator oświaty.



W Kielcach największą popularnością cieszy się II LO i VI LO. W
"Śniadku" już w piątek ustawiła się kolejka gimnazjalistów. Szkoła
będzie przyjmować dokumenty także w sobotę w godz. 8 do 15. Mały
renesans przeżywają technika, np. do technikum hotelarskiego przy ul.
Langiewicza o jedno miejsce ubiega się ponad trzech kandydatów. Gorzej
jest w klasach zawodowych kształcących w kierunkach budowlanych. Może
to dziwić w kontekście zapotrzebowania na fachowców w tej dziedzinie.



Ważne terminy:



do 25 czerwca, do godz. 15 - kandydaci muszą donieść kopie świadectw i
wyników egzaminu gimnazjalnego do szkoły, którą wybrali na pierwszym
miejscu swoich preferencji (do wyboru mają trzy szkoły);



28 czerwca, godz. 12 - ogłoszenie list przyjętych;



do 2 lipca, do godz. 15 - ci, którzy znaleźli się na liście przyjętych,
przynoszą oryginały dokumentów i tym samym potwierdzają wolę nauki w
szkole.



Szkoły wybierane na pierwszym miejscu przez największą ilość kandydatów


LICEA
II LO - 610 kandydatów (297 miejsc)

VI LO - 574 (330)

VII LO - 333 (264)

V LO - 289 (289)

I LO - 278 (264)

III LO - 257 (228)

IV LO - 226 (231)
XI LO - 78 (231)
X LO - 77 (132)
VIII LO - 39 (132)


TECHNIKA

nr 5 (Lange) - 435 (264)

nr 3 (Zagórska) - 327 (165)

nr 1 (Zgody) - 291 (198)

nr 2 (Jagiellońska) - 288 (264)

nr 4 (Niska) - 242 (231)




 

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

 źródło:Gazeta



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=2088