
W związku z tą sytuacją pielęgniarki i
położne nie wykluczają, że w najbliższym czasie zorganizują strajk
generalny, nie wykluczają, że podobnie jak lekarze będą składać
wypowiedzenia i nie będą wypełniały dokumentacji medycznej. "Pacjenci
napewno w jakimś stopniu odczują nasz protest "- mówi Agata Semik.
Protestujące domagają się podniesienia płac jeszcze w tym roku ,
utrzymania
30-sto procentowych podwyżek , które przyznano im 2 lata
temu oraz reformy całego systemu opieki zdrowotnej. Chcą także wzrostu
wydatków na opiekę medyczną do 6 procent PKB w ciagu dwóch lat.