Rozpalili grilla na stadionie, a potem roztrzaskali wszystkie reklamy. Tak kibice świętowali zwycięstwo.
- Nie rozumiem, jak kibice, którzy najpierw robią na meczach ładną
oprawę, potem niszczą banery firm, które wspomagają nasz klub! - prezes
włoszczowskiego Hetmana do dziś nie może uwierzyć w to, co się stało w
niedzielę wieczorem.
Radości kibiców nie wytrzymała między innymi stojąca reklama Stolbudu. (R. Banaszek)
Wedle wstępnych ustaleń kibice Hetmana po
zwycięskim meczu w Jędrzejowie przyjechali do Włoszczowy, żeby
świętować wygraną z Naprzodem i zakończenie sezonu. Postanowili
rozpalić grilla na… stadionie, nie uzgadniając tego z zarządcą obiektu.
Tutaj tak się cieszyli ze zwycięstwa, że nie wiedzieli, jak mają
wyładować swoje emocje. Postanowili więc wyżyć się na czymś. Ofiarą
padły… banery i reklamy umieszczone wokół murawy stadionu.
W poniedziałek rano na włoszczowski stadion
przyjechali Sławomir Owczarek, prezes Hetmana i Kazimierz Ostrowski,
dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji, zarządca obiektu. - Oniemiałem,
gdy to zobaczyłem - wspomina dyrektor Ostrowski, który wezwał na
miejsce firmę ochroniarską, monitorującą stadion. - Wszystkie banery
były zerwane z parkanów. Jedna stojąca reklama była roztrzaskana -
opowiada prezes Owczarek. Według szefa Hetmana ciężko będzie ustalić,
kto to zrobił.
Włoszczowska policja na razie nie podjęła żadnych
działań. - Nie mamy zawiadomienia o zniszczeniu mienia. Piłkarze mają
ustalić między sobą, kto mógł to zrobić i wtedy kierownik OSiR-u może
złożyć zawiadomienie - odpowiada Artur Szkot, oficer prasowy policji.
Co grozi wandalom za zniszczenie reklam? - To zależy od wartości
mienia, jeżeli wynosi ona powyżej 250 złotych to występek ten
traktowany będzie jak przestępstwo, jeśli poniżej 250 złotych - to
będzie to wykroczenie - informuje Szkot.
Rafał Banaszek
źródło: 