Porażka juniorów starszych z Wisłą Sandomierz
2015-09-21 09:38:27

W kolejnym meczu w Świętokrzyskiej Lidze Juniorów Starszych, piłkarze MKS-u Busko-Zdrój zagrali na własnym stadionie z sandomierską Wisłą. Lepsi okazali się goście z Sandomierza, którzy pokonali busczan 2:1 (0:0).


Rywal okazał się bardzo wymagający, wybiegany i ułożony taktycznie. Pierwsze minuty to wzajemne badanie sił. Goście byli częściej przy piłce ale nasi zawodnicy dobrze grali w obronie i nie dopuszczali przeciwników do swojego pola karnego.

W ostatnich dwudziestu minutach pierwszej połowy podopieczni trenera Lecha Malczewskiego ruszyli do bardziej zdecydowanych ataków. Pierwszą okazje do zdobycia bramki miał Artur Ciepliński, jednak jego strzał z rzutu wolnego minimalnie minął górny róg bramki gości. Po kilku minutach nasi juniorzy mieli kolejną doskonałą sytuację. Szybką akcję skrzydłem zainicjował Krystian Bracisiewicz, dośrodkował w pole karne, bramkarz minął się z piłką, a ta po strzale głową Alberta Lasi trafiła w słupek. Jeszcze przed przerwą MKS powinien objąć prowadzenie. Artur Ciepliński świetnym podaniem obsłużył Łukasza Cieplińskiego, ten znalazł sie w sytuacji sam na sam z sandomierskim bramkarzem, ale jego strzał był minimalnie niecelny.

Druga połowa rozpoczęła sie od ataków gospodarzy. W 49 minucie Artur Ciepliński dokładnie dośrodkował z rzutu wolnego a Albert Lasia precyzyjnym strzałem głową pokonał bramkarza rywali. Radość busczan nie trwała jednak długo. Po siedmiu minutach gapiostwo naszych obrońców wykorzystali przyjezdni i doprowadzili do remisu.

Młodzi zawodnicy z Buska nie załamali sie takim obrotem sprawy i po kilku minutach mieli kolejne okazje do wyjścia na prowadzenie. Po składnej akcji lewą stroną boiska dośrodkował Adrian Chłopecki, jednak strzał głową Alberta Lasi wylądował na poprzeczce a dobitka Łukasza Cieplińskiego była minimalnie niecelna. Po paru chwilach ładną akcję przeprowadził Albert Lasia, ale piłka po jego strzale po raz kolejny trafiła w poprzeczkę bramki gości.

W 67 minucie spotkania wiślacy przeprowadzili składną akcję zakończoną strzałem z 20 metrów. Piłka zmierzała w okienko naszej bramki, jednak Wojciech Kuza kapitalną interwencją zapobiegł utracie gola. Dwie minuty później był już bezradny i po szybkiej kontrze to rywale cieszyli się z objęcia prowadzenia. Mimo starań nasi zawodnicy nie zdołali już zmienić wyniku i ten szybki, ciekawy mecz zakończył się zwycięstwem gości.

Źródło: zdrojbusko.futbolowo.pl






https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=20312