Gwardyjskie Mistrzostwa Polski w Boksie Busko- Zdrój 2015 coraz bliżej! 2015-08-07 13:52:22
W Busku-Zdroju odbyło się spotkanie Zarządu BMUKS RING Busko-Zdrój z Mistrzem Olimpijskim w boksie Józefem Grudniem oraz wielkim sympatykiem boksu - prof. Jerzym Jaskiernią.
W Wojskowym Szpitalu Uzdrowiskowym przebywa na leczeniu sanatoryjnym Józef Grudzień, Mistrz Olimpijski w Boksie - duma powiatu buskiego zdobywca złotego medalu - Tokio 1964 r. Mistrz i jego małżonka są bardzo zadowoleni z leczenia i zaaplikowanych zabiegów pozytywnie oceniają fachowość i kulturę załogi. Pan Józef w wolnym czasie odwiedza rodzinę i znajomych w rodzinnym Piasku Wielkim, spotkał się się też z prof. Jerzym Jaskiernią, wielkim sympatykiem boksu, który także przebywa na leczeniu w Sanatorium Włókniarz i ma podobnie dobre zdanie o jego kierownictwie i zatrudnionej tam załodze.
W spotkaniu udział wzięli równie członkowie Zarządu BMUKS RING Busko –Zdrój, którzy mówili o problemach buskiego boksu, a zwłaszcza o przygotowaniach do V Gwardyjskich Mistrzostwach Polski w Boksie, które rozegrane zostaną w Busku-Zdroju w dniach 11 - 13 września 2015r. Obydwaj Panowie zostali zaproszeni na zawody.
 /foto:Archiwum/ Prof. Jerzy Jaskiernia zaproponował Józefowi Grudniowi przystąpienie do Warszawskiego Klubu Przyjaciół Ziemi Kieleckiej na co Józef Grudzień wyraził zgodę i zadeklarował swój aktywny udział. Pan Józef barwnie opowiadali o swoich doświadczeniach i ciekawostkach z życia sportowego, żywo interesował się problemami Klubu bokserskiego udzielał wielu rad dla obecnych działaczy.
Mimo wielu problemów Klub funkcjonuje już 8 rok i po raz piąty został wyznaczony do przeprowadzenia Mistrzostw o charakterze ogólnopolskim co jest bardzo dużym wyróżnieniem. Zadeklarował obecność na Mistrzostwach oraz pomoc w wyjednaniu przyjazdu Mariana Kasprzyka kolejnego złotego medalisty w boksie z Tokio. Zmartwiła go informacja, że trenerzy nadal nie otrzymują wynagrodzenia za swą prace, a symboliczne nagrody nie pokrywają nawet kosztów za dojazd na treningi. Sytuacja taka nie wróży dobrze dla buskiego boksu. Problem znany jest władzom od chwili powstania Klubu.
W stosunku do roku ubiegłego zmniejszona została również dotacja na Klub. Problemów takich nie mają inne Kluby bokserskie w okręgu Świętokrzyskim. Środki jakie otrzymuje Klub są mizerne i sięgają 30 tys. zł, a dla przykładu Kielecki RUSCH – lider boksu w Świętokrzyskim zbudowany na bazie Błękitnych Kielce w roku ubiegłym otrzymał ponad 300 tys. zł. W Busku nie ma też wielkich zakładów pracy, które podjęłyby się sponsoringu strategicznego. Dla przykładu wspomniany RUSHH zatrudnia trenerów na stałe, którzy prowadzą treningi codziennie.
Problemem jest również to, że po ukończeniu szkół średnich bardzo dobrzy pięściarze wyjeżdżają z naszego terenu w poszukiwaniu pracy lub podejmują studia i tak kończy się ich przygoda z buskim boksem.Utrzymanie sekcji seniorskiej w takich warunkach jest nierealne.
Opr. ZK.
|
|
|