Kierowca ciągnika mógł przeżyć, ale nie poczekał na pomoc i sam postanowił wyjechać z rowu. Przypłacił tę próbę życiem.
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w miejscowości Wiązownica Kolonia w gminie Staszów. 49 letni mężczyzna, mieszkaniec miejscowości wraz z kilkunastoletnim chłopakiem, członkiem rodziny, wyjechali cięgnikiem wykosić łąkę.

Podczas prac mężczyzna chciał ładnie "dokończyć” ząb przy rowie. Podczas manewru ciągnik znacznie się przechylił w stronę rowu. Mężczyzna zdołał z niego wysiąść, a młody chłopak pobiegł wezwać na pomoc kogoś z drugim ciągnikiem.
Pod jego nieobecność rolnik postanowił jednak, że sam poradzi sobie z tym problemem. Ciągnik przewrócił się do rowu przygniatając 49 letniego mężczyznę, który nie miał szans zginął na miejscu. Zdaniem strażaków, którzy wyciągali zwłoki ten wypadek jest efektem ludzkiej bezmyślności.
/MJR/
źródło: