Zerwane dachy, zniszczone tunele foliowe, połamane drzewa, zawalone stodoły, pozrywana sieć energetyczna, "posiekane", nie nadające się do dalszej uprawy hektary zbóż, ziemiopłodów - to efekty gwałtownej burzy z silnym wiatrem i gradem jaka wieczorem 20 maja przeszła nad Powiślem w gminie Pacanów.
Największe straty są w sołectwach Komorów, Żabiec, Kółko Żabieckie, Grabowica, Rataje. Na miejscu przez całą noc i następny dzień 21 maja pracowało kilkanaście zastępów strażaków z jednostek OSP gminy Pacanów wspomaganych z ciężkim sprzętem przez strażaków z Komendy Powiatowej PSP w Busku-Zdroju.

Zabezpieczali plandekami przede wszystkim budynki gdzie zerwane bądź
uszkodzone zastały dachy, uprzątali powalone drzewa, pomagali
mieszkańcom tego terenu przetrwać noc, gdyż zerwana sieć energetyczna
pozbawiła kilku dziesiątkom domostw prądu. Od rana intensywnie do usuwania szkód włączyły się ekipy energetyków, wymieniając połamane słupy i odtwarzając infrastrukturę przesyłową.
Jak relacjonowali mieszkańcy tamtego terenu przez blisko godzinę
gwałtowna ulewa z huraganowym wiatrem zmiatała praktycznie wszystko, co
stawało na drodze. Kilkuminutowy opad gradu zniszczył, (pościnał) całe
łany zbóż, wschodzących dopiero ziemniaków i warzyw, plantacje
truskawek.

Zerwane dachy wichura przenosiła sto, dwieście metrów od budynków. Straty są ogromne. Ich rozmiar będzie można ocenić dopiero po oglądzie całego terenu dotkniętego nawałnicą, co od samego rana 21 maja realizowali przedstawiciele kierownictwa Komendy Powiatowej PSP w Busku-Zdroju, kierownictwa gminy Pacanów z wójtem i sekretarzem gminy na czele. Do już widocznych strat trzeba będzie dołączyć i te, które ujawniają się w trakcie przeglądu. Mianowicie – wiele dachów na budynkach wichura nie zdołała oderwać, ale naruszyła ich stabilność niszcząc część więźby i związanie z konstrukcją obiektu.
Poszkodowani załamują ręce, gdyż żywioł zniszczył ich całą wiosenną pracę a tym samym oczekiwany dochód. Trwa nadal akcja zabezpieczania co jeszcze udaje się uratować.
/Robert Gwóźdź/