Książka "Psie troski " autorstwa Toma Justyniarskiego, którego dziadkowie zamieszkiwali w Szańcu, została laureatem konkursu Ministerstwa Edukacji Narodowej "Wybierzmy wspólnie lektury najmłodszym".
"Psie troski" zajęły pierwsze miejsce wg rodziców i nauczycieli wśród nowych lektur szkolnych MEN, wyprzedzając m.in. "Harrego Pottera".
Tom Justyniarski jest rzecznikiem Towarzystwa Obrony Zwierząt R.P. i często oprócz obowiązków rzecznika prasowego chodzi na pogadanki edukacyjne do szkół i przedszkoli. Uczy dzieci, że zwierzęta nie są rzeczą, że kochają i cierpią tak samo jak ludzie. „Psie troski” to książka, która uczy empatii, przyjaźni i miłości do zwierząt.
Skąd pomysł na książkę?
Jestem rzecznikiem Towarzystwa Obrony Zwierząt R.P. i często oprócz obowiązków rzecznika prasowego chodzę na pogadanki edukacyjne do szkół i przedszkoli. Uczę dzieci, że zwierzęta nie są rzeczą, że kochają tak samo jak my ludzie i że cierpią też tak samo jak my. „Psie troski” to książka, która uczy empatii, przyjaźni i miłości do zwierząt.
„Kocham to co robię - mówi Tomasz Justyniarski - Długo zastanawiałem się jak dotrzeć do dzieci, aby nauczyć ich miłości do zwierząt. To właśnie podczas zajęć z dziećmi wpadłem na pomysł aby opisać im swoją historię. Dzięki temu dokonałem czegoś wielkiego, czegoś żywego i bardzo wzruszającego. Najpierw powstał konspekt książki, potem wstęp i zakończenie. Trzeba było w niektórych miejscach podnieść zainteresowanie, przyspieszyć akcję czy dać chwilę wzruszenia.
O czym są "Psie troski", czyli jakie problemy porusza w książce i jakie jest jej przesłanie?
Książka "Psie troski" ta jest piękną opowieścią o małym chłopcu, który adoptował ze schroniska pieska. Na końcu historii pies odwdzięcza się swojemu nowemu przyjacielowi ratując mu życie. Opowieść ta uczy wrażliwości, empatii i miłości, czyli prawdziwych odczuć jakimi kierują się dzieci. Pokazuje jak dbać o zwierzęta, które same nie potrafią prosić o pomoc, uwrażliwia najmłodszych na los bezdomnych zwierząt. Polecam ją. Z autografem jest dostępna na www.psietroski.pl
Do kogo adresowane są "Psie troski"?
"Psie troski" adresowane są przede wszystkim dla dzieci i młodzieży. Wiem że bardzo ją lubią również rodzice i nauczyciele. "Psie Troski" - w rankingu MEN - zostały najlepszą lekturą szkolną dla dzieci wg rodziców i nauczycieli (w tzw. TOP-10). W związku z ogłoszonymi wynikami konkursu przez MEN jest bardzo duże zainteresowanie na moją książkę. Mam dużo wystąpień na ten temat w radio i TV. I już wkrótce książka "Psie troski" będzie dostępna w każdej polskiej szkole i bibliotece - to wielki sukces. Bardzo się z tego cieszę. Najbardziej cieszy mnie fakt, że moja córka Natalia będzie przerabiała w szkole moją książkę jako lekturę. To niesamowite. Już w tej chwili widzę, że uwielbia zwierzęta tak jak ja. Pisałem tę książkę dla mojej córki. Stąd w niej tyle miłości i czułości.

Czy to jedyna pozycja Pana autorstwa, czy też już wcześniej chwytał Pan za pióro
"Psie troski" nie są jedyną książką napisaną przeze mnie. Wcześniej była jeszcze "Sztuka pozytywnego myślenia" i "Poznaj Męskie Sekrety", która była bestsellerem w Empiku. Do książki "Psie troski" dołączony jest audiobook, gdzie tekst czytany jest przez znanego aktora Piotra Grabowskiego. Wcześniej książka zajęła też 3 miejsce w konkursie RMF FM na najpiękniejszą książkę dla dzieci. Kolejność była następująca: 1. Akademia Pana Kleksa 2. Koziołek Matołek i 3. Psie Troski. Jest powód do radości.
Czym zajmuje się Pan na co dzień (czy pisarstwo jest w jakiś sposób związane z zawodem, który Pan wykonuje)?
Pełnie funkcję rzecznika prasowego Towarzystwa Obrony Zwierząt. Stąd pomysł na napisanie takiej, a nie innej książki. Chciałem spełnić marzenie dzieci i teraz wiem że to się udało.
Więc dalej marzę - tym razem o tym, aby powstał film pt. „Psie troski”. A poza tym, chciałbym zwiedzić wszystkie kraje świata. Zwiedziłem już 70. Przede mną jeszcze wiele. Podróże rozwijają mój umysł, język i wyobraźnię.
Rekomendacja MEN - pewnie była dla Pana niemałym zaskoczeniem?
Rekomendacja MEN to wielkie zaskoczenie. Bardzo się z tego cieszę. Gdy pisałem "Psie troski" marzyłem o tym, aby były lekturą szkolną, nawet sobie to wyobrażałem. Ale taka decyzja, gdy ma już miejsce w życiu cieszy niesamowicie. To tak samo jakbym dostał Oskara.
Jako autor lektury szkolnej zapisze się Pan na kartach historii. Być może tę książkę będzie czytało wielepokoleń. Jest Pan z tego dumny?
Jestem bardzo dumny, że w ten sposób zapisuję się w kartach historii. Czas oceni i myślę, że pomoże, aby tę książkę czytało wiele pokoleń. Miłość do zwierząt jest przecież uniwersalna. A problem adopcji i schronisk nie zniknie tak szybko jak byśmy chcieli.
Czy ma Pan dalsze plany, jeśli chodzi o pisarstwo?
Co dalej? Na pewno trzeba napisać kolejną książkę. Bestseller już jest, lektura szkolna też. Czas na film. Pragnę aby powstał film pt. „Psie troski”. Oczywiście nie zrezygnuję ze spotkań w szkołach. One uczą dzieci jak kochać i być kochanym.