NIE dla kas fiskalnych i winiet 2003-02-03 10:30:25
Wszyscy buscy taksówkarze dołączyli do ogólnokrajowego protestu przeciwko obowiązkowi instalowania w taksówkach kas fiskalnych. Taksówkarze nie chcą także słyszeć o winietach i bajońskich sumach z tego tytułu, na budowę autostrad.
Główny buski postój "taxi" na rynku był również, jak w całej Polsce miejscem pikiety , wyrazu jedności z władzami Zrzeszenia Transportu Prywatnego, które w Warszawie podjęły rozmowy z przedstawicielami rządu.
- Sytuacja jest tragiczna. Projekt obowiązkowego instalowania kas fiskalnych w taksówkach jest brednią , bowiem nie ma go w żadnym z państw UE. Dwa lata temu wszyscy zainstalowaliśmy elektroniczne taksometry, z których w ciągu pięciu lat można odczytać przebiegi licznikowe. Kasy fiskalne to kolejna próba wyciągnięcia pieniędzy z naszej kieszeni. Taksówkarze już są pod kreską i nie ma szans na poprawę, bo spada liczba klientów i cudem jest wykonanie 2-3 kursów dziennie na krótkich trasach. Podatki, ubezpieczenia, składka ZUS i wszystkie inne obciążenia przy wzroście kosztów eksploatacji aut, paliw i części zamiennych stawiają nas w szeregu najgorzej uposażonych grup zawodowych. "Złamanie licznika" to obecnie 5 złotych i 1,5 zł za każdy kilometr. Aby się utrzymać musimy jeździć z klientami poniżej wskazań licznika. Przykład: na trasie Busko - Kielce licznik wskazuje 150 złotych a my jeździmy za 80 - 90 złotych czyli na umowę z klientem. O zagrożeniach napadami na taksówkarzy nie wspomnę, bo nie mamy żadnego zabezpieczenia. Wszyscy w Busku sprzeciwiamy się także wprowadzaniu winiet bo to oznacza koniec tego zawodu - wyjaśnia Wiesław Kot - szef buskiego oddziału ZTP, taksówkarz z 25 letnim stażem.

- Nie ma cudów , sprawa tych kas fiskalnych cuchnie aferą. Podejrzewamy że jest to pięknie opakowany bubel, zakrawający na farsę – słyszy się w wielu środowiskach w kraju. W Busku jest 23 taksówkarzy. Wszyscy pracują w tym zawodzie od 20 - 40 lat i o zmianie zatrudnienia czy kwalifikacji nie może być mowy. Rok temu pod protestem - odezwą taksówkarzy podpisały się setki mieszkańców Buska. Takie miasto jak Busko (i nie tylko) nie może funkcjonować bez tego typu usług.
tekst i zdjęcia:
Robert Gwóźdź |
|
|