Region: Maturę napiszą za rok, bo zadzwoniły im 'komórki'
2007-05-10 09:38:27

Trzech maturzystów wyleciało z matur, bo podczas egzaminów zadzwoniły ich telefony komórkowe!


Pecha mieli uczniowie liceów w Kielcach, Jędrzejowie i Ożarowie. Wchodząc na pisemne matury nie wyłączyli swoich telefonów komórkowych. Gdy “komórki” nagle zadzwoniły, nauczyciele z komisji przerwali egzaminy właścicieli rozdzwonionych telefonów i wyprowadzili ich z sal.

- Skoro nie respektują zasad, to czeka ich matura za rok! Ci uczniowie, to są już dorośli ludzie, którzy powinni podporządkować się przyjętym regułom - mówi Jan Korczyński z Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej i apeluje do wszystkich maturzystów, by najlepiej w ogóle nie brali z sobą na maturę telefonów.

W niektórych szkołach za uczniów myślą o tym dyrektorzy, którzy przed wejściem do sali zabierają “komórki” maturzystów do swoich gabinetów. - I dobrze, bo wielu z tych uczniów też musiałoby pożegnać się z maturą do przyszłego roku! Przecież te ich telefony w moim gabinecie już po 30 minutach od rozpoczęcia egzaminu zaczynają dzwonić! - zdradza Waldemar Pukalski, dyrektor I LO im. S. Żeromskiego w Kielcach.

/mb/
źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=1858