Gm. Wilczyce: Dusili i chcieli pieniędzy 2007-05-09 10:39:40
Oprawcy dusili 96-latkę i okładali ją pięściami po twarzy. Domagali się pieniędzy. Teraz dotkliwie pobita leży w szpitalu.
 Mocno poturbowana 96-latka dochodzi do siebie w sandomierskim szpitalu. (M. Leszczyński) Babcia z przeciętą głową i siniakami na twarzy dochodzi do zdrowia. Cieszy się, że jej nie zabili. Według jej relacji, dwóch mężczyzn przyszło w poniedziałkową noc około godziny 2.
- Coś zatłukło się w sieni - opowiada staruszka. Prawdopodobnie wtedy doszło, zdaniem policji, do włamania. Przestępcy sforsowali drzwi wejściowe wyłamując haczyk i zasuwę. Potem wykręcili bezpieczniki. - Nie wiedziałam co się dzieje. Wstałam i próbowałam zaświecić światło, ale nie dało się. Wzięłam latarkę i zobaczyłam otwarte drzwi - opowiada leżąca w szpitalu kobieta. Niczym niezaniepokojona położyła się do łóżka.
- Zaraz ktoś wszedł do domu i zaczął mnie dusić, bić po głowie - mówi. W tym czasie, jak ustaliła policja, drugi z napastników przeszukiwał mieszkanie. - "Gdzie masz pieniądze!” krzyczał do mnie - relacjonuje 96-latka. Kobieta konsekwentnie odmawiała odpowiedzi. Jak powiedziała, napastnik zaczął ją dusić mocniej i groził śmiercią. - Musiałam się przyznać, gdzie trzymałam rentę. Kobieta uważa, że złodziejami nie są osoby spoza gminy. Sądzi, że to dzieło miejscowych. Może nawet z sąsiedniej wsi.
- Skąd wiedzieli o niedawno wziętej rencie? - pyta poszkodowana. 96-latkę złoczyńcy dotkliwie pobili. Dopiero o godzinie 13 o własnych siłach wyszła z domu. Obok drogą przechodziła sąsiadka. 96-latka o wszystkim jej opowiedziała. Policja zjawiła się na miejscu z psem tropiącym. Zwierzę nie pomogło, ślad się urwał. - Posiadamy jednak pewne informacje - mówi podinspektor Sławomir Szymański, zastępca komendanta powiatowego policji w Sandomierzu. Kobiecie zrabowano rentę, nieco ponad 500 złotych. 96-latka mieszkała sama. Nie chce mieszkać z córką czy wnuczką, choć te nie raz proponowały jej opiekę. Mówi, że najlepiej jest na własnych "śmieciach”.
MLE źródło: 
|
|
|