W poniedziałek, 8 grudnia, w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Pińczowie odbyło się spotkanie autorskie z pisarką Agnieszką Frączek. Przybyli na nie uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Pińczowie, klasy: I a, I b i III a.
Agnieszka Frączek jest doktorem habilitowanym językoznawstwa, germanistką i leksykografem. Wykłada na Uniwersytecie Warszawskim. Oprócz pisania, jej pasją jest badanie zabytkowych, 300- letnich słowników polskich i niemieckich. Jest autorką wierszyków i blisko stu książek dla dzieci, a także licznych prac naukowych z dziedziny językoznawstwa. W książkach dla najmłodszych popularyzuje wiedzę o współczesnej polszczyźnie. Pisze m.in. o homonimach ("Kanapka i innych wierszy kapka"), o frazeologizmach ("Siano w głowie, czyli trafiła kosa na idiom") i przysłowiach ("Gdy przy słowie jest przysłowie"). W wierszach opowiada o kulturze słowa i rozprawia się z błędami językowymi "(Byk jak byk, czyli nie całkiem poważnie o całkiem poważnych błędach językowych"). Jest laureatką Nagrody Edukacja 2008, wyróżnienia Duży Dong, przyznawanego przez Polską Sekcję IBBY oraz nagrody im. Marii Weryho-Radziwiłłowicz.

Na spotkaniu w pińczowskiej bibliotece pani Agnieszka opowiedziała dzieciom o tym, jak powstają jej książki. Wszystko zaczyna się od pomysłu na taką książkę. A pomysły pisarka czerpie z trzech źródeł: z wyobraźni, z języka i z życia. Gdy już książka zostanie napisana, przechodzi dalsze etapy "produkcji". Przekazywana jest redaktorowi w wydawnictwie, potem ilustratorowi, który tworzy piękne rysunki do opowiedzianych historii, na koniec ląduje w drukarni. Stamtąd już w ręce małych czytelników, czy to poprzez księgarnię, czy w bibliotece. Autorka przeczytała też dzieciom kilka swoich wierszyków, które są bardzo pouczające, a przy tym zawierają sporą dawkę humoru i żartów. Dzieci miały oczywiście dużo pytań do pisarki. Chciały na przykład wiedzieć od kiedy pani Agnieszka pisze (od 2002 r.), ile napisała książek dla dzieci (ponad 50), ile ma kotów i jak mają na imię (cztery koty o imionach: Zakrętka, Koleś, Fisia i As).

Na koniec pisarka rozdała mnóstwo autografów i zrobiła sobie z małymi czytelnikami pamiątkowe zdjęcie.