Podczas półtoragodzinnego recitalu Soyka zaprezentował solowe aranżacje najbardziej znanych utworów, które na stałe weszły do kanonu polskiej muzyki rozrywkowej, w tym i jazzowej. „Cud niepamięci”, „Po co ja to wszystko piszę”, „Absolutnie nic”, „Tolerancja” – to niektóre z utworów jakie zagrał i zaśpiewał Stanisław Soyka w Pińczowie. A wraz z nim wypełniona po brzegi sala.

Foto: Lilka
Stanisław Soyka – śpiewak, instrumentalista, kompozytor – już od lat należy do grona największych artystów polskiej sceny muzycznej. Komponuje i śpiewa pieśni o miłości i o jej braku, pieśni o tęsknocie i spełnieniu, ale nie ucieka przed wielkimi problemami współczesności. W jego dorobku znajdziemy ponad 30 albumów, z których kilka osiągnęło multiplatynowe nakłady. Nigdy nie poddał się modom i trendom.
Wypracował swój własny język muzyczny przez co należy do grona artystów, których styl rozpoznaje się od pierwszych dźwięków a bogactwo repertuaru może przyprawiać o zawrót głowy. Posiada na koncie dziesiątki autorskich pieśni lecz trudno pominąć fakt, że skomponował muzykę do wielu wierszy poetów polskich i ...nie tylko.