O północy z piątku na sobotę rozpocznie się cisza wyborcza, która potrwa do końca głosowania tj. co najmniej do godziny 21.00 w niedzielę, 25 października br. Za jej złamanie grozi nawet 1 mln zł grzywny!
Cisza wyborcza to okres, w którym pod groźbą kary zabroniony jest
jakikolwiek sposób agitacji. Ma być to czas, w którym obywatele, po
kampanii, mogą zastanowić się, jakiego chcą dokonać wyboru.
Zakazem
objęte są wszelkie wystąpienia polityczne, manifestacje, audycje
radiowe i telewizyjne z udziałem kandydatów, publikacje na ich temat,
czy naklejanie plakatów. Zabronione jest także publikowanie sondaży
wyborczych.
W trakcie ciszy wyborczej nie wolno wieszać
plakatów, rozdawać ulotek, organizować spotkań związanych z wyborami,
namawiać do głosowania na konkretnych kandydatów i na listy. Za to grozi
grzywna od 50 zł do 5 tys. zł. Największa kara - od 500 tys. zł do 1
mln zł - grozi za publikowanie w tym czasie sondaży wyborczych.
Według kodeksu wyborczego agitacją wyborczą jest publiczne
nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób lub do
głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego.
W Polsce
od 1991 r. cisza wyborcza rozpoczyna się o północy w dniu
poprzedzającym dzień głosowania, a kończy się po zakończeniu głosowania
(po zamknięciu lokali wyborczych).
Za naruszenie ciszy wyborczej uważa się nie tylko prowadzenie agitacji,
ale również wszelkie dynamiczne nośniki reklamy politycznej. Zgodnie z
prawem, w czasie ciszy wyborczej mogą wisieć plakaty powieszone przed
ciszą, ale nie mogą pojawiać się nowe.
Co ważne, cisza
wyborcza obowiązuje także w Internecie. Nie trzeba usuwać wpisów,
materiałów agitacyjnych, a także wyników sondaży przedwyborczych
umieszczonych w sieci przed ciszą wyborczą - nie można jednak po jej
rozpoczęciu dokonywać w nich zmian.
Złamaniem ciszy
wyborczej może być nawet napisanie komentarza w wiadomościach, a nawet linkowanie lub polubienie strony kandydata na Facebook'u!
/red/