We wtorek wieczorem, w jednym z bloków w centrum Buska-Zdroju doszło do tragedii. Jak wynika z niepotwierdzonych jeszcze informacji, 36-letnia kobieta, funkcjonariuszka buskiej Policji, zginęła z rąk swojego 54 letniego partnera. Mężczyzna prawdopodobnie zabił kobietę, a następnie popełnił samobójstwo.
Gdy nikt nie odebrał ze szkoły 9-letniej córki Policjantki została powiadomiona jej babcia. Około godz. 19 odprowadziła do domu wnuczkę i wtedy odkryła tragedię. W mieszkaniu znalazła dwie martwe osoby. Na ciałach tych osób znajdowały się rany postrzałowe. Przy mężczyźnie - emerytowanym wojskowym - zabezpieczono należącą do niego legalnie broń.
Wstępnie wyklucza się udział osób trzecich. Policjanci pod nadzorem Prokuratora prowadzili czynności do wczesnych godzin porannych. Policjantka była na urlopie, tak że wydarzenie nie miało żadnego związku z jej pracą. Pod tym adresem nie odnotowano żadnych interwencji.
Pod nadzorem prokuratury Rejonowej w Busku-Zdroju prowadzone są czynności wyjaśniające przyczynę tragedii.
Posłuchaj wypowiedzi rzecznika KPP Busko - sierż. szt. Tomasza Piwowarskiego:
/red/