Wiele szczęścia miał kierujący Seatem Cordobą z województwa kujawsko-pomorskiego, który jadąc w czwartek 17 lipca, po godzinie 1, w nocy od strony Buska, w kierunku Tarnowa na prostym odcinku drogi krajowej 73, na wysokości miejscowości Pacanów zjechał z drogi.
Kilkadziesiąt metrów pojazd sunął trawiastym poboczem z krzakami, dachował, a w końcu uderzając w kępę krzaków obrócił się zatrzymując na boku. Kierujący prawdopodobnie przysnął za kierownicą.
W aucie jechało poza nim dwoje małych dzieci i kobieta – cała rodzina. Z bagażu zabezpieczonego przez policję i krótkiej informacji kierowcy auta wynika, że jechali na urlop w góry. Miękkie, po intensywnych w tym dniu opadach deszczu pobocze drogi i kępy krzaków zamortyzowały uderzenie, ratując całą czwórkę przed tragedią.
Na szczęście wszyscy, a szczególnie dzieci z tego zdarzenia wyszli, poza szokiem dorosłych, bez większych urazów. Mimo to, po opatrzeniu na miejscu zabrani zostali przez zespoły ratownicze Pogotowia Ratunkowego, na szczegółowe badania do szpitala.

Pomocy poszkodowanym udzielali strażacy z OSP Pacanów, Rataje i JRG Busko, wraz z załogami dwóch karetek pogotowia. Tu na szczęście nie doszło do tragedii, ale obserwując ruch pojazdów na tej trasie wielu kierujących jedzie, jak po torze wyścigowym.
Trwają wakacje, jest w pełni sezon urlopowy i po pojazdach widać, że jadący udają się na wypoczynek. Wielu kierującym bardzo się śpieszy, aby jak najszybciej dotrzeć do celu podróży. Po zachowaniu się na drodze i wykonywanych manewrach można zauważyć, że dotyka ich zmęczenie długą jazdą.
Do wypadku dochodzi w ułamku sekundy – jego skutki jeżeli nie ma ofiar śmiertelnych trwają czasami latami. Policja i Straż Pożarna prosi i apeluje do kierujących o rozwagę w korzystaniu z dróg, a kiedy zaczynają się oznaki zmęczenia podróżą – o natychmiastowe zatrzymanie się i odpoczynek. Na urlop, na wypoczynek wakacyjny mamy dojechać cali i zdrowi i wrócić z nich w takim samym stanie.
/Robert Gwóźdź/