Zginęła 33-letnia matka 2007-03-27 09:48:03
- Znowu życie pozostawione na drodze - mówią policjanci po wczorajszym wypadku śmiertelnym w Kuzkach pod Włoszczową.
Droga wojewódzka Włoszczowa - Kuzki zbiera kolejne śmiertelne żniwo. Wczoraj w wypadku samochodowym zginęła tutaj 33-letnia mieszkanka Włoszczowy. Osierociła córkę.
 Tyle zostało z wywróconej do góry kołami białej skody octawii (R. Banaszek) Wczoraj około godziny 8 rano na drodze wojewódzkiej między Włoszczową a Kuzkami 33-letnia mieszkanka Włoszczowy jechała skodą octawią do pracy. - Z nieustalonych przyczyn, tuż za zakrętem zjechała na prawą stronę do przydrożnego rowu wywracając samochód, który następnie dachował, po czym uderzył w drzewo. Kierująca młoda kobieta poniosła śmierć na miejscu. Jechała samochodem sama - opowiada o dramacie aspirant sztabowy Artur Szkot, rzecznik prasowy komendanta powiatowego policji we Włoszczowie.
- W tej chwili nie wiemy, co było przyczyną wypadku. Przyczyny zostaną ustalone w toku prowadzonego postępowania - mówi Artur Szkot.
Wczorajsze zdarzenie w Kuzkach jest już trzecim wypadkiem śmiertelnym, jaki wydarzył się w ciągu trzech tygodni marca na drogach powiatu włoszczowskiego. 12 marca w Chlewicach (gmina Moskorzew), samochód terenowy śmiertelnie potrącił pieszego. Sprawca wypadku zbiegł i nadal jest poszukiwany przez policję.
Drugi wypadek śmiertelny wydarzył się 16 marca na ulicy Partyzantów we Włoszczowie. Jadący samochodem BMW czterej młodzi mężczyźni uderzyli w przydrożne drzewo. 20-letni pasażer zmarł w szpitalu. Pozostali trzej zostali ranni i nadal wymagają leczenia.
Rafał Banaszek źródło: 
|
|
|