'Nie' dla likwidacji szpitali
2007-03-22 16:53:14

Minister straszy cięciami, samorządowcy z Ponidzia protestują: - To działania polityczne.


Zero szpitali, "biała plama” w południowej części regionu
świętokrzyskiego - taki katastroficzny scenariusz rysuje się po
ostatnich wystąpieniach publicznych oficjeli rządowych z Warszawy.

Nie_dla_likwidacji_szpitali1.jpg
O sytuacji związanej z nową siecią szpitali rozmawiano wczoraj na spotkaniu w buskim Starostwie Powiatowym. (Archiwum)


Oliwy
do ognia dolały zwłaszcza wypowiedzi Przemysława Gosiewskiego. Minister
niedwuznacznie dał do zrozumienia, że w nowo tworzonej sieci
świętokrzyskich szpitali nie znajdzie się ani jedna placówka z
Ponidzia.

UTRZYMAĆ W SIECI

- Totalna bzdura.
Nie rozumiem, jak można byłoby pozbawić opieki szpitalnej jednej piątej
mieszkańców województwa - ripostuje starosta buski Jerzy Kolarz.
Starosta
Kolarz był inicjatorem wczorajszego spotkania liderów samorządów
powiatowych i szefów służby zdrowia z naszego regionu. Do Buska
przyjechali przedstawiciele Kazimierzy Wielkiej, Pińczowa, a także
Chmielnika z powiatu kieleckiego. Mówiono o konieczności wspólnych
działań, a najczęściej odmienianym słowem była "konsolidacja”.

-
Powinniśmy współpracować. Naszym celem nie jest likwidacja żadnego ze
szpitali. Wspólne działania, być może również stworzenie silnego
konsorcjum, to sposób na zapewnienie szybszego i pełniejszego dostępu
mieszkańców do usług zdrowotnych. Także na utrzymanie szpitali w sieci
- twierdzi Jerzy Kolarz.

TO GRA POLITYCZNA

Spójrzmy na liczby.
Jak wynika z materiałów przedstawionych podczas wczorajszego spotkania,
te cztery szpitale dysponują około 700 miejscami dla chorych. Dwie
trzecie łóżek przypada na największą lecznicę, w Busku Zdroju. Tu też w
zeszłym roku - na ośmiu oddziałach - hospitalizowano 14 tysięcy
pacjentów. Nowy szpital ma Pińczów, mniejsze placówki znajdują się w
Kazimierzy i Chmielniku. Czy wszystkie pójdą wkrótce pod nóż?

Zapowiedzi
"na górze” nasi samorządowcy nazywają wprost: gra polityczna. - Trudno
to inaczej określić. Dla mnie to działania polityków, nie poparte
rzeczową analizą sytuacji zdrowotnej mieszkańców naszego regionu -
ubolewa starosta Kolarz. - absolutnie nie możemy zgodzić się na takie
rozwiązania. Musimy zapewnić bazę leczniczą dla prawie 200 tysięcy
ludzi.

Buskie spotkanie trwało półtorej godziny. Ustalono, że
sprawy szpitali będą teraz omawiane podczas posiedzeń zarządów
powiatów. Ma też zostać powołany zespół roboczy, który zajmie się
opracowaniem szczegółowych rozwiązań. Kolejne spotkanie zaplanowano na
połowę kwietnia.

 

Adam Ligiecki ligiecki@echodnia.eu

 źródło: Echo

 



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=1631