Kazimierza: Ratusz pracuje normalnie 2007-03-22 16:49:54
Kazimierza Wielka nadal bez skarbnika. Urzędnik został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Co będzie dalej?
Minęły dwa tygodnie od zatrzymania, a następnie aresztowania skarbnika miasta i gminy Kazimierza Wielka. Sprawdzamy, jak funkcjonuje urząd bez "pierwszego” w finansach.
Przypomnijmy, że skarbnik został zatrzymany 6 marca w ratuszu, przez funkcjonariuszy Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Niedługo potem - decyzją sądu - tymczasowo aresztowany, na okres trzech miesięcy.
WAŻNE, ŻE JEST BUDŻET
Kazimierskiemu skarbnikowi postawiono szereg zarzutów - w tym o dziewięciokrotne przyjęcie łapówek (łącznie 2200 złotych i kilka butelek koniaku). Jego zatrzymanie, co jest tajemnicą poliszynela, ma związek z osobą pewnego przedsiębiorcy spoza regionu świętokrzyskiego, który świadczył usługi także dla gminy Kazimierza Wielka.
- Nie mogę wypowiadać się w sprawie zatrzymania skarbnika, stawianych mu zarzutów. To należy do wymiaru sprawiedliwości - zastrzega się zastępca burmistrza Czesław Kowalski. - Na razie urząd pracuje normalnie, bez zakłóceń. Najważniejsze, że zdążyliśmy uchwalić budżet na 2007 rok.
Burmistrz ma już osobę, która mogłaby przejąć część obowiązków leżących w gestii skarbnika gminy. Istnieje też możliwość powołania zastępcy skarbnika. Nie byłby to pracownik mianowany, lecz zatrudniony na podstawie umowy o pracę. Póki co, decyzje dotyczące kwestii finansowych kazimierski magistrat konsultuje na bieżąco z Regionalną Izbą Obrachunkową w Kielcach.
W ARESZCIE TRACI ZAROBKI
Jaki jest dzisiaj status tymczasowo aresztowanego skarbnika? W poniedziałek na biurko burmistrza trafiła opinia prawna w tej sprawie. Zdaniem prawników, nieobecność pracownika spowodowana trzymiesięcznym pobytem w areszcie jest nieobecnością usprawiedliwioną. Korzysta on w tym czasie z ochrony przed rozwiązaniem stosunku pracy, nie zachowując jednakowoż prawa do wynagrodzenia. Po okresie trzech miesięcy aresztowania umowa o pracę wygasa automatycznie, z mocy prawa.
Tego rodzaju nieobecność skarbnika (przez okres najwyżej trzech miesięcy), z formalnego punktu widzenia nie paraliżuje funkcjonowania urzędu gminy. Skarbnik nie jest bowiem organem gminy, nie składa też w jej imieniu oświadczeń woli. - Problemy mogą się pojawić za pewien czas. Zwłaszcza w momencie zakończeniu przetargów, gdy czynność prawna powoduje powstanie zobowiązań pieniężnych. Skarbnik podpisuje wtedy umowy, kontrasygnaty - precyzuje wiceburmistrz Kowalski. - Choć może robić to również inna, upoważniona do tego osoba.
GDY ZATRZYMANY NIESŁUSZNIE
Autorzy opinii prawnej wypowiedzieli się także na temat - co stałoby się w przypadku niesłusznego zatrzymania i aresztowania samorządowca. Ich zdaniem, skarbnikowi przysługuje wtedy roszczenie o odszkodowanie od skarbu państwa za poniesioną szkodę (w tym za utracone wynagrodzenie) oraz zadośćuczynienie za poniesioną krzywdę, na podstawie kodeksu postępowania karnego.
Adam Ligiecki ligiecki@echodnia.eu źródło: 
|
|
|