Wieczór poetycki w Pińczowie (foto)
2014-03-07 17:02:01

Marzec powitał pińczowian nie tylko radosnymi promieniami słońca i pierwszymi pąkami drzew. W sercach mieszkańców prócz wiosennego wiatru pojawił się także powiew liryki, niosący ze sobą twórczość młodych poetów z Gimnazjum nr 2 w Pińczowie.


6-ego marca, gdy zmierzch zaczął ogarniać spokojne ulice miasteczka, w tej szkole działo się coś niezwykłego. Na chwilę zapomniano o szarej codzienności, o chmurach za oknem i niekorzystnej aurze. Mrok został rozproszony ciepłym światłem świec, na stolikach zakwitły róże, a pierwsi goście zdjęli płaszcze i zajęli swoje miejsca. Wśród nich krzątali się młodzi ludzie, lekko zdenerwowani, powtarzający coś pod nosem bądź nucący piękne melodie. Nagle ze sceny zabrzmiały spokojne głosy prowadzących – Katarzyny Kucybały i Weroniki Kucybały,  które przywitały przybyłych gości.

wieczorek_poetycki002.jpg

wieczorek_poetycki001.jpg

Wszyscy usiedli przy stolikach i z uwagą wpatrywali się w ich postacie. Co jest powodem tego nagłego poruszenia? Co za uroczystość zgromadziła w Gimnazjum nr 2 tak wielu gości, zasłuchanych i wyczekujących? Rozpoczął się wieczorek poetycki, poświęcony twórczości młodych poetów, uczniów szkoły. Wszyscy obecni zgromadzili się właśnie dla nich – artystów, ludzi niezwykłych, którzy pragną zabrać swych gości w podróż między wersami.  Ze sceny rozbrzmiały „Listy z krainy snów… czyli moje ulubione wiersze”.

Po uroczystym powitaniu przyszedł czas na pierwszą artystkę, prezentującą swoją twórczość.  Pani Katarzyna Podsiadło, polonistka Gimnazjum nr 2, rozpoczęła wieczorek swoim pięknym wierszem – „Za moment”. Wywarła nim ogromne wrażenie na wszystkich gościach, ukazała spokój i harmonię płynącą ze świata poezji.  Następnie widzowie  mogli dać ponieść się cudownym dźwiękom, wyfruwającym spod palców utalentowanej pianistki, uczennicy szkoły – Anny Siemińskiej. Zaprezentowała utwór „Fly”, który swoją subtelnością wprawił w poruszenie wszystkich obecnych. Po nim na scenę powróciła pani Katarzyna Podsiadło ze swoim kolejnym wierszem pt. „Wszystko”, wzbudzającym u słuchaczy filozoficzne refleksje.  Po dawce pięknej poezji słuchacze mogli znów zasmakować cudownej muzyki. Utwór „Jakie życie taka śmierć” w wykonaniu Pauli Milner, ujął swoją ekspresją.  Tuż po nim młodzi twórcy zaczęli prezentować publiczności swoje możliwości. Na scenie pojawiła się Anna Puchała, która opowiedziała słuchaczom o swojej zabawie słowami. Wyrecytowała również swój barwny wiersz pt. „Mój kolor”.

wieczorek_poetycki033.jpg

wieczorek_poetycki013.jpg


Dopełnieniem atmosfery pełnej ciepła i kolorów był utwór Michała Bajora w wykonaniu Katarzyny Kwapisz – „Nie chcę więcej”. Potem Ania zaprezentowała swój kolejny wiersz – „Sabat czarownic”. Spotkał się on z entuzjastyczną reakcją i rozbawieniem wszystkich wiedźm, które na szczęście ani trochę nie obraziły się za panujące w utworze, świetne porównania. Do gry znów zasiadła Anna Siemińska, prezentując skomponowany przez siebie utwór pt. „Życzenie”. Potem na scenę dziarsko wkroczyła Weronika Zielińska, zdradzając nam, co podoba się jej w poezji i co skłania ją do uzewnętrzniania się w taki, a nie inny sposób. Rozbrzmiały też słowa jej dwóch wierszy – „Chwila” i „Nicość”, obrazujące ulotność chwili i przemijanie ludzkiego życia. Gdy Katarzyna Kwapisz uraczyła słuchaczy piękną „Sonatą księżycową” Beethovena, muzyka poniosła ich na swych magicznych skrzydłach i pozwoliła poczuć blask księżyca na skórze. Na ziemię sprowadził nas fragment powieści Weroniki Zielińskiej, opowiadający o kruchości istnienia i cierpieniu, obecnym wokół nas.

wieczorek_poetycki029.jpg

wieczorek_poetycki003.jpg

Po chwilach smutku nadeszła pora na wzruszenie i ciepło, rozlewające się po sali wraz ze słowami Julii Krotosz, która opisywała jedną z najbliższych jej osób, swój wzór do naśladowania i wielki autorytet – ukochaną babcię. Bohaterka tego pięknego opisu nie mogła powstrzymać się od łez, skrzętnie ukrywanych przed radosnym wzrokiem pozostałych gości.  Następnie widzowie mogli podziwiać duet – Kasię Kwapisz i Paulę Milner, które wspólnie skomponowały utwór „Wspomnienie”. Dzięki nim wszyscy mogli przenieść się na opisaną przez Kasię, pachnącą kwiatami łąkę i znów poczuć świat dzieciństwa. Kolejną poetką prezentującą swoją twórczość była Magdalena Salus. Ta niebywale skromna artystka w kilku zdaniach podkreśliła rolę, jaką stanowią dla niej jej bliscy, będący wsparciem i inspiracją w pisaniu. Magda wyrecytowała dwa, spośród wielu swoich wierszy – „Huśtawka” i „Smak szczęścia”. Utwory w piękny sposób odzwierciedliły różne odcienie życia, które czasem powoduje u nas promienny uśmiech, a czasem gorzkie łzy. O tym smutniejszym obliczu świata można było usłyszeć w piosence Ewy Demarczyk – „Tomaszów”, której zaśpiewania podjęła się nieoceniona Paula Milner. Swoim cudownym głosem opowiedziała liryczną historię niespełnionej miłości i ujęła serca wszystkich obecnych. Radośniejszy akcent wprowadziła swoim występem Paulina Zielińska, która  - podobnie jak jej siostra – jest młodą poetką. Swoim urokiem osobistym i niesamowitą energią rozpogodziła serca gości. Wiersze Pauliny wyrecytowała Sara Stępień i Ewa Kucięba, obie w towarzystwie swoich aksamitnych głosów.  Sama poetka wydobywała ze  strun gitary dźwięki, które współgrając ze słowami wierszy, tworzyły niezwykłą opowieść o trudach wędrówki, zwanej życiem. Kolejną artystką, prezentującą swoje zdolności, była Julia Ochwanowska.

wieczorek_poetycki034.jpg

wieczorek_poetycki035.jpg

Wyróżniła się spośród innych młodych twórców tym, że jej specjalizacją są fraszki. W lekki, zabawny sposób przedstawiła blaski i cienie życia każdego człowieka, skłaniając słuchaczy do głębokich refleksji. Potem wszyscy obecni zagłębiali się w nieco inny klimat, w którym figlarność została zastąpiona wzruszeniem i powagą. Wystąpiło doskonale zgrane trio, stworzone przez Patryka Baduraka, Paulę Milner i Sylwię Tutaj. Swoimi głosami przekazali oni słuchaczom dużą dawkę emocji w piosence Leionarda Cohena pt. „Hallelujah”. Gdy przestały rozbrzmiewać dźwięki gitar, nadszedł moment występu kolejnego artysty – Macieja Kmity, absolwenta naszej szkoły. Jego talent, doskonale znany zarówno nauczycielom, jak i uczniom, wybrzmiał pod postacią pięknego wiersza, poświęconemu jego zmarłemu ojcu. Uwieńczeniem spotkania była piosenka Edyty Geppert – „Nie żałuję” w wykonaniu Anny Puchały. Subtelne piękno aksamitnego głosu artystki poruszyło wiele serc.

Nie było na sali osoby, która nie uroniła podczas całego wieczorku ani jednej łzy. Wszyscy byli pod niesamowitym wrażeniem talentów, posiadanych przez uczniów Gimnazjum nr 2. Bajkowa podróż, w jaką młodzież zabrała swych gości, obfitowała we  łzy i wzruszenia. Zarówno Pan Dyrektor, jak i przedstawiciele władz miasta, wyrażali swój zachwyt w licznych słowach uznania. Podziękowano młodym twórcom i organizatorkom całego spotkania – Pani Agnieszce Strzelec, Pani Katarzynie Basąg, Pani Izabelli Błyskun i Pani Katarzynie Podsiadło. Pan Sławomir Spaczyński i Włodzimierz Badurak wręczyli artystom drobne upominki, w postaci tomików wierszy, mających rozwijać zamiłowanie młodzieży do poezji.       

/Anna Puchała/











https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=16271