Starachowiccy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 37 i 49 lat podejrzewanych o oszustwa metodą na tzw. „wnuczka”. Za to przestępstwo Kodeks Karny przewiduje karę do 8 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj, dyżurny starachowickiej komendy otrzymał zgłoszenie, że do kobiety zatelefonował nieznany mężczyzna podając się za wnuczka, który jak podejrzewa próbuje ją oszukać. W rozmowie oświadczył, że spowodował wypadek samochodowy, w którym poważnie ucierpiała kobieta i potrzebuje pieniędzy, aby załatwić tę sprawę. Prosił o kwotę 30.000 złotych. Dodał również, że na miejsce przekazania pieniędzy przyjdzie jego kolega. Pokrzywdzona o tym fakcie powiadomiła mundurowych. Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci, którzy zatrzymali 49-letniego mieszkańca Starachowic.
Tego samego dnia dyżurny otrzymał zgłoszenie, że do 61-latki zatelefonował mężczyzna, podając się za jej syna i oświadczył, że miał wypadek samochodowy i potrzebuje 20.000 złotych. Kobieta zorientowała się, że może to być oszustwo i powiadomiła Policję. Policjanci ustalili, że mężczyzna, który przyszedł na miejsce przekazania pieniędzy to 37-letni mieszkaniec Starachowic. Zatrzymali 37-latka w miejscu zamieszkania.
Obaj mężczyźni noc spędzili w policyjnym areszcie. Dzisiaj złożą wyjaśnienia w tej sprawie. Za to przestępstwo Kodeks Karny przewiduje karę do 8 lat pozbawienia wolności.
Zobacz spot ostrzegający przed oszustami działającymi metodą na wnuczka
Kliknij i oglądaj