Michał Łanuszka z zespołem po raz pierwszy w województwie świętokrzyskim. Buskie Samorządowe Centrum Kultury z okazji "Walentynek" zafundowało niezwykłą i klimatyczną atrakcję mieszkańcom Buska. Czterech młodych, energetycznych chłopaków.
Rockowy pazur w aksamitnej rękawiczce głosu wokalisty - Michała Łanuszki - kielczanina z urodzenia.
Przytulna sala w "walentynkowym" wystroju - powoli schodzą się goście - nieco niepewni czego się spodziewać. Słodkości na stołach, świece i sentencje na temat miłości wprowadzały w uczuciowy klimat. Zróżnicowany wiek obecnych potwierdzał, że jeśli chodzi o muzykę nie ma selekcji wiekowej. Ludzie dzielą się na tych, którzy słuchają dobrej muzyki i tych, którzy słuchają ...
Po chwili oczekiwania na scenę wchodzi czterech chłopaków - skojarzenie z "czwórką z Liverpoolu" nie jest przypadkowe. Zaczyna się wieczór dobrej muzyki. Michał zaczyna od nowych piosenek, którym drapieżności i ostrości daje gitara elektryczna. Ciepły, aksamitny głos czaruje słuchaczy tekstami o skomplikowanym świecie ludzkich uczuć i emocji. Nie brak też nawiązania do klasyki - teksty Szekspira, Baudelaire'a - mogą zaskakiwać.
Powoli podnosi się temperatura koncertu, początkowo zaciekawieni i niepewni goście zaczynają coraz śmielej i głośniej rytmicznie klaskać w czasie utworów, nogi same wystukują rytm. Michał Łanuszka i jego zespój doskonale żonglują klimatami: od rytmicznych energetycznych utworów po liryczne, wyciszające melodie. W repertuarze pojawiły się także piosenki Leonarda Cohena, którego można niemal dotknąć w głosie Michała. Słynne "Alleluja" - rozkołysało i rozśpiewało salę.
Michał Łanuszka wraz z zespołem oraz BSCK zapewniły mieszkańcom Buska i okolic na czas "Walentynek" rozrywkę na najwyższym poziomie. Gratulujemy zwycięzcy konkursu walentynkowego, zorganizowanego przez portal busko.com.pl - Panu Arturowi Aleksandrowiczowi - mamy nadzieję, że koncert się podobał.