Wczesnym rankiem 4 grudnia 2013 r. delegacja młodzieży z I LO pod opieką Agaty Iwan oraz Aleksandry Buckiej odwiedziła placówkę Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Broninie.
Wizyta to efekt kilkutygodniowej współpracy pomiędzy pedagogami I LO i Ośrodka w Broninie: Agatą Iwan, Aleksandrą Bucką, Justyną Smulczyńską, Iwoną Osobą, Aleksandrą Kłuskiewicz oraz Anną Grosiecką. Jej celem była integracja środowiskowa obu szkół oraz obdarowanie mikołajkowymi prezentami najmłodszych podopiecznych Ośrodka. Wszyscy uczniowie szkoły wykazali się ogromnym zaangażowaniem, mimo że niekiedy wymagało to od nich pewnych wyrzeczeń i poświęcenia. Zasypali podopiecznych Ośrodka grami edukacyjnymi, maskotkami, książkami, słodyczami. Cieszyli się też ogromnie widząc uśmiechy na twarzach najmłodszych.
Przybyli na miejsce uczniowie i opiekunowie zostali niezwykle serdecznie przywitani i ugoszczeni zarówno przez wychowanków Ośrodka jak i przez nauczycieli, wychowawców. Gospodarze dołożyli ogromnych starań, aby Goście czuli się swojsko i na długo zapamiętali tę wizytę.
Młodzież z „ogólniaka” przygotowała krótkie przedstawienie dla dzieci. Najpierw najmłodsi obejrzeli bajkę o Koziołku Matołku, ze znanym powszechnie, pouczającym przesłaniem. Następnie z ust młodzieży wybrzmiał jeden z najbardziej znanych utworów Juliana Tuwima „Lokomotywa”. Występ zakończyło wspólne odśpiewanie utrzymanej w świątecznym klimacie, piosenki „Pada śnieg”.
Potem przyszedł czas na rozdanie prezentów zakupionych przez uczniów liceum. Każdy wychowanek dostał paczkę pełną słodyczy, zabawek.
Na zakończenie wizyty w Broninie spędzono trochę czasu na zabawie i rozmowach z małymi gospodarzami. Bezpośredni kontakt z dziećmi, wspólne układanie klocków, taniec, rozpakowywanie prezentów, żarty okazał się dla młodzieży źródłem niezwykłych pozytywnych emocji. Umocnili się oni w przekonaniu, że życie każdego człowieka, niezależnie od stanu jego zdrowia, od jego sprawności, wieku, ma nieskończoną wartość i jest wypełnione pięknem, przejawiającym się na różne sposoby.
Na koniec pozostaje tylko wyrazić nadzieję, że to nie była jednorazowa akcja, ale początek dłuższej współpracy.