Nad najsłynniejszą w Polsce stacją kolejową gromadzą się ciemne chmury. Minister Przemysław Gosiewski zachowuje spokój.
- Komenda Wojewódzka Policji w Kielcach pod nadzorem Prokuratury
Okręgowej prowadzi dochodzenie w kierunku działania na szkodę spółek
Polskich Kolei Państwowych, Polskich Linii Kolejowych i PKP Intercity
przez członków zarządu tych spółek oraz ewentualnego nakłaniania ich na
szkodę Grupy PKP - mówi Sławomir Mielniczuk, rzecznik prasowy
Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
Ekspres "Ernest Malinowski"
jadący z Warszawy przecina symboliczną wstęgę i zatrzymuje się po raz
pierwszy przy włoszczowskim peronie. (R. Banaszek)
Doniesienie do prokuratury
złożyli posłowie Platformy Obywatelskiej twierdząc, że podczas
inwestycji mogło dojść do popełniania przestępstwa. Minister Przemysław
Gosiewski, który jest określany mianem ojca chrzestnego
najsłynniejszego w Polsce peronu - bo doprowadził do tego, że powstał -
zachowuje spokój. - Nie złamano prawa. Uważam, że postępowanie będzie
umorzone - komentuje.
Przedstawiciele PKP mówią, że w perspektywie
czasu inwestycja przyniesie kolejom korzyści. Budowa peronu z całą
przyległą infrastrukturą kosztowała ponad trzy miliony złotych.
PROPAGANDA?
"Ojciec
chrzestny” włoszczowskiej inwestycji minister Przemysław Gosiewski już
dawno odpierał zarzuty Platformy Obywatelskiej twierdząc, że są to
działania propagandowe. Tłumaczył, że budowa peronu kolejowego we
Włoszczowie odbyła się zgodnie z przepisami prawa i po uzgodnieniu z
PKP oraz władzami samorządowymi. - Ci panowie naigrywają się z
Włoszczowy i kolejarzy - twierdził minister. - Prokuratura i tak umorzy
ten wniosek - powtarzał Gosiewski na spotkaniach we Włoszczowie.
MIESZKAŃCY CHWALĄ
W ciągu pierwszego miesiąca z
najszybszej w Polsce kolei skorzystało we Włoszczowie ponad 1000 osób -
średnio na dzień wychodziło po 30 pasażerów. We Włoszczowie mieszkańcy
są bardzo zadowoleni z tego, że przystanek działa.
KOLEJ NARAŻONA NA STRATY?
Czy budowa dworca kolejowego Włoszczowa Północ naraziła na straty spółki PKP Polskie Linie Kolejowe i PKP Intercity?
Krzysztof
Łańcucki, rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe: - Zdecydowanie
nie można mówić o "stracie” PKP PLK z tytułu wybudowania we Włoszczowie
peronu, który często przez media jest określany mianem dworca, co
wprowadza w błąd opinię publiczną. Nie można, ponieważ okres zwrotu
kosztów inwestycji w infrastrukturę transportową, w tym kolejową, jest
mierzony latami, a nie miesiącami. Potwierdzają to pierwsze miesiące
eksploatacji peronu. Nie będę natomiast wypowiadał się w kwestii tego,
co jest przedmiotem działań prokuratury.
Adrianna Chibowska,
rzeczniczka prasowa PKP Intercity: - Jesteśmy wyłącznie przewoźnikiem,
który korzysta z tego przystanku. Dla Intercity istotnym wskaźnikiem
jest liczba pasażerów korzystających z usług spółki, a z miesiąca na
miesiąc zainteresowanie naszą ofertą jest coraz większe. Także w
przypadku przystanku Włoszczowa Północ.
Rafał Banaszek
źródło: 